Chociaż politycy sugerują, że sytuacja ukraińskich uchodźców w Polsce się ustabilizowała, rzeczywistość bywa znacznie bardziej złożona. Inna, młoda Ukrainka mieszkająca przez cztery lata w Polsce, opowiada o swoim doświadczeniu i powodach decyzji o powrocie do Dnipra.
Początkowo Inna przyjechała z córką do Krakowa uciekając przed wojną. Skomplikowany proces znalezienia pracy i zakwaterowania był wyzwaniem, mimo że mówiła płynnie po polsku i posiadała wyższe wykształcenie. Bariera biurokratyczna i brak stabilizacji finansowej były na porządku dziennym. „Przez cztery lata mieszkałam na granicy, fizycznie byłam w Polsce, lecz czułam się, jakbym była w szarej strefie” — relacjonuje Inna.
W Polsce Inna pracowała na różnych stanowiskach, od asystentki w szkole po nauczycielkę języka polskiego. Jej wysiłki, by związać koniec z końcem były jednak często skazane na niepowodzenie przez nieprzewidywalne zmiany w kosztach życia i problemy z wynajmem mieszkań.
Podczas gdy w Polsce borykała się z trudnościami, w życiu codziennym spotykała się też z niechęcią. Incydenty w komunikacji miejskiej, czy w sklepie, kiedy spotykała się z uprzedzeniami z powodu swojego pochodzenia, tylko potęgowały stres.
Córka i jej dobrostan stanowiły główny motywator Inny. Problemy adaptacyjne dziecka w polskim przedszkolu i brak stałego miejsca zamieszkania były dodatkowym wyzwaniem. „Córka często pytała, dlaczego znowu się przeprowadzamy” — wspomina Inna.
Pomimo trudności, przez cały okres pobytu Inna starała się integrować w polskim społeczeństwie, ucząc języka i pomagając innym uchodźcom. Jednak ciągła niepewność związana z sytuacją finansową i mieszkaniową przyczyniła się do decyzji o powrocie do Ukrainy.
Inna powraca do Dnipra z ulgą, choć z mieszanymi uczuciami. Ocenia doświadczenie w Polsce jako cenne, choć pełne wyzwań, i nadal docenia wsparcie ludzi, którzy jej pomogli. „Teraz po raz pierwszy od czterech lat zauważyłam, jakie piękne są domy wokół, jak piękny jest Kraków” — podsumowuje Inna swoją podróż i trudne decyzje życiowe.








Dodaj komentarz