Wynik wyborów parlamentarnych na Węgrzech, w których Viktor Orbán ubiega się o utrzymanie władzy, będzie miał istotne konsekwencje nie tylko dla Węgier, ale także dla wektora politycznego Prawa i Sprawiedliwości (PiS) w Polsce. Ryszard Terlecki, były wicemarszałek Sejmu, wyraził niedawno swoje poparcie dla węgierskiego przywódcy, podkreślając, jak istotne dla suwerennych narodów Europy jest zwycięstwo Orbána. Orbán, jako lider Fideszu, uosabia eurosceptyczną narrację, która bliska jest również PiS-owi. Gdyby udało mu się utrzymać władzę, a we Francji wygrałby kandydat Zjednoczenia Narodowego, PiS zyskałby mocne argumenty na rzecz rozluźnienia integracji europejskiej i podkreślania znaczenia narodowej suwerenności. Prezes PiS Jarosław Kaczyński mógłby wówczas bardziej zdecydowanie dążyć do umocnienia eurosceptycznych pozycji w Polsce. Jednocześnie, gdyby Orbán stracił władzę, sytuacja PiS znacznie by się komplikowała, podważając sens i moc sprawczą obecnej narracji partyjnej. W ostatnich dniach Mateusz Morawiecki uczestniczył w konferencji w Budapeszcie, gdzie spotkał się z przedstawicielami prawicy z całego świata, w tym m.in. Alice Weidel z Alternatywy dla Niemiec (AfD). Spotkanie z osobą wyraźnie nieprzychylną Polsce może być postrzegane jako kontrowersyjny krok w drodze do międzynarodowego budowania sojuszy. Niemniej jednak, przywódcy PiS liczą na wsparcie międzynarodowych środowisk prawicowych, w tym byłego prezydenta USA Donalda Trumpa, przeciwko elitarnej polityce Unii Europejskiej. Sondaże na Węgrzech pokazują niezwykle zróżnicowane wyniki – jedne wskazują na przewagę opozycji, inne na prowadzenie Fideszu. Wobec takich rozbieżności, trudno przewidzieć jednoznaczny wynik wyborczy. Zwycięstwo opozycji mogłoby stać się dla PiS-u sygnałem ostrzegawczym, że ich strategia wymaga korekty. Tymczasem polska scena polityczna nie pozostaje w stagnacji. Polska 2050, partia prowadzona przez Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz, dokonała rebrandingu i skoncentrowała się na interesach klasy średniej, choć boryka się z problemem niskiego poparcia sondażowego. W nadchodzących miesiącach toczące się wybory mogą stanowić ważną wskazówkę nie tylko dla PiS, ale także dla całej polskiej opozycji, określając przy tym kierunek przyszłych strategii politycznych.








Dodaj komentarz