Reporterzy TVN24 przeprowadzili badania cen paliw w różnych miastach Polski, takich jak Szczecin, Poznań, Białystok, Katowice i Wrocław. Z danych wynika, że na stacjach benzynowych cena oleju napędowego może wkrótce sięgnąć dziewięciu złotych za litr. Analitycy rynku energetycznego przewidują, że ten poziom cenowy stanie się wkrótce rzeczywistością.
Według najnowszych danych firmy Reflex, 19 marca średnia cena benzyny bezołowiowej Pb95 w Polsce wynosiła 6,90 zł za litr, natomiast oleju napędowego – 7,88 zł za litr. W ostatnią sobotę nastąpiła zmiana hurtowych cen paliw w Orlenie, co natychmiast przełożyło się na wzrost detalicznych cen na stacjach benzynowych.
Warto przypomnieć, że na 28 lutego, czyli na dzień wybuchu nowego konfliktu na Bliskim Wschodzie, benzyna Eurosuper 95 na stacji hurtowej Orlenu kosztowała 4466 zł za metr sześcienny, a olej napędowy 4809 zł za metr sześcienny. Jednak po korekcie z 21 marca ceny te wzrosły odpowiednio o 1267 zł i 2449 zł za metr sześcienny.
Sytuacja geopolityczna, w tym konflikty zbrojne, ma duży wpływ na globalne rynki paliwowe. Po ataku USA i Izraela na Iran, sytuacja stała się jeszcze bardziej napięta, co bezpośrednio przekłada się na wzrost cen. Wzrost kosztów surowców energetycznych stwarza dodatkowe wyzwania dla gospodarki oraz budżetów domowych Polaków, którzy muszą zmierzyć się z wyższymi wydatkami na paliwo.
Wobec dynamicznej sytuacji na rynku energetycznym kierowcy w Polsce powinni przygotować się na dalsze wahania cen paliw, które mogą mocno nadwyrężyć ich portfele. Eksperci przewidują, że do zakończenia konfliktu na Bliskim Wschodzie oraz stabilizacji sytuacji geopolitycznej, ceny mogą jeszcze wzrosnąć.








Dodaj komentarz