W nocy z soboty na niedzielę Iran przeprowadził spektakularną serię ataków na cele w Izraelu, co doprowadziło do wzrostu napięć na Bliskim Wschodzie. Irańskie pociski balistyczne uderzyły w miasto Arad oraz Dimonę, gdzie mieści się kluczowy ośrodek badań nuklearnych, a także w miejscowość Misgaw Am przy granicy z Libanem.
Atak na Arad spowodował obrażenia u ponad 80 osób. Informacje te zostały potwierdzone przez Siły Obronne Izraela, które wydały oficjalny komunikat w tej sprawie. W mediach społecznościowych opublikowano nagranie, na którym Elad Edri, izraelski wojskowy z Dowództwa Frontu Krajowego, opisuje skalę ataku. Z relacji Edri wynika, że jedna z rakiet eksplodowała nieopodal budynku mieszkalnego, co spowodowało uszkodzenia jego elewacji. Izraelski wojskowy zarzucił Iranowi wymierzenie ataków w centrach cywilnych.
Rano w niedzielę doszło do kolejnego incydentu – ostrzału przeprowadzonego przez Hezbollah z terenu Libanu, który doprowadził do śmierci jednej osoby i dalszej eskalacji sytuacji. Łączna liczba poszkodowanych w wyniku nocnych ataków wynosi, według lokalnych służb medycznych, aż 175 osób.
Siły Obronne Izraela zapowiedziały zdecydowaną odpowiedź na irańskie ataki. Planowana operacja odwetowa ma być skierowana na cele infrastrukturalne reżimu irańskiego w Teheranie. Izraelska ofensywa, zdaniem wojskowych, jest niezbędna dla osłabienia potencjału agresora.
Wieczorem w sobotę izraelskie lotnictwo przeprowadziło intensywne ataki na cele w Teheranie, co potwierdzają doniesienia o wybuchach w zachodnich dzielnicach irańskiej stolicy. W tym samym czasie USA i Izrael zaatakowały kompleks wzbogacania uranu w Natanz, a izraelska obrona powietrzna z powodzeniem przechwyciła kolejną salwę pocisków nad Morzem Martwym.
Sytuacja na Bliskim Wschodzie pozostaje napięta, a najnowsze wydarzenia wskazują na możliwości dalszej eskalacji konfliktu. Izrael i Iran kontynuują wymianę ciosów, co stawia cały region w stanie wysokiej gotowości bojowej.








Dodaj komentarz