Wypowiedzi prezydenta Donalda Trumpa dotyczące Sojuszu Północnoatlantyckiego (NATO) wywołały falę krytyki wśród amerykańskich kongresmenów. Zarówno Republikanin Don Bacon, jak i Demokrata John Garamendi, wyrazili swoje zaniepokojenie, sugerując, że działania prezydenta mogą zaszkodzić sojuszowi, którego celem jest zapewnienie bezpieczeństwa międzynarodowego.
Trump wyraził swoje rozczarowanie sojusznikami, którzy odrzucili jego żądania związane z operacjami w cieśninie Ormuz. Prezydent zasugerował możliwość wyjścia USA z NATO, co spotkało się z szybkim sprzeciwem kongresmenów. Don Bacon, były generał brygady US Air Force, podkreślił znaczenie NATO jako kluczowego sojuszu na rzecz wolności i wyraził przekonanie, że Trump często wypowiada się bez przygotowania, co może wypaczać amerykańskie interesy.
Bacon wskazał również na potrzebę koordynacji działań z partnerami europejskimi, zauważając, że interwencja izraelsko-amerykańska w Iranie nie była omówiona z europejskimi sojusznikami, co utrudnia ich wsparcie w kwestiach dotyczących bezpieczeństwa, takich jak transport ropy przez cieśninę Ormuz.
Dodatkowo, Bacon stanowczo odrzucił możliwość wyjścia USA z NATO bez zgody Kongresu, powołując się na ustawę z 2023 roku. Prawo to wymaga zgody dwóch trzecich senatorów na takie działanie lub stosownej ustawy Kongresu, a także uniemożliwia użycie środków finansowych na wspieranie wyjścia z Sojuszu bez spełnienia tych warunków.
Z kolei kongresmen John Garamendi oskarżył Trumpa o działania na szkodę NATO, twierdząc, że prezydent dąży do zniszczenia sojuszu, co mogłoby mieć negatywne konsekwencje dla Europy i Stanów Zjednoczonych. Garamendi wyraził również sceptycyzm co do utrzymania obecności wojskowej USA w Europie, w tym w Polsce.
Podczas wysłuchania komisji ds. sił zbrojnych Izby Reprezentantów, generał Alexus Grynkewich podkreślił znaczenie amerykańskiej obecności wojskowej w Europie, a Daniel Zimmerman, asystent sekretarza obrony USA, określił Polskę jako wzorowego sojusznika. Chociaż Zimmerman potwierdził zobowiązania USA wobec NATO, unikał konkretnych odpowiedzi dotyczących Rosji, co spotkało się z krytyką ze strony Bacona.
Bacon skrytykował miękką postawę administracji wobec Rosji, zwracając uwagę na potrzebę zdecydowanego stanowiska, które jest zgodne z oczekiwaniami większości Amerykanów. W jego opinii, słabość w tej kwestii uwidacznia brak zrozumienia dla zagrożeń płynących ze strony Rosji, co niepokoi wielu obywateli USA.








Dodaj komentarz