Węgry i Słowacja muszą przygotować się na zakaz importu ropy naftowej z Rosji — zapowiedział unijny komisarz do spraw energii Dan Jørgensen. Rozwiązanie ma zostać przedstawione po wyborach na Węgrzech — donosi RMF FM.
Komisja Europejska chce całkowicie zrezygnować z rosyjskiej ropy. Po posiedzeniu ministrów do spraw energii z państw członkowskich unijny komisarz do spraw energii Dan Jørgensen zwrócił uwagę, że obecnie obowiązują sankcje, ale dwa kraje — Węgry i Słowacja — są z nich wyłączone.
— Przedstawimy wniosek, by to zmienić. Wszystkie kraje muszą przygotować się na tę sytuację. Nie chcemy kupować energii od Rosji w przyszłości — podkreślił.
KE szykuje plan na rezygnację z rosyjskiej ropy. Są szczegóły
Według ustaleń RMF FM szczegółowe rozwiązanie ma zostać przedstawione po wyborach na Węgrzech, które odbędą się 12 kwietnia. Chodzi o to, żeby temat nie był elementem kampanii wyborczej.
Głosowanie w tej sprawie ma odbyć się większością kwalifikowaną głosów, aby Węgry i Słowacja nie mogły go zawetować. Komisja Europejska uważa, że oba kraje nic nie zrobiły nic przez ostatnie 4 lata, by zdywersyfikować swoje dostawy i zrezygnować z rosyjskiej ropy — wskazuje RMF FM.
Rosjanie uszkodzili rurociąg Przyjaźń. „Istnieją alternatywne źródła”
Część posiedzenia unijnych ministrów poświęcona była rurociągowi Przyjaźń, z którego przed uszkodzeniem go przez Rosję korzystały Węgry i Słowacja. Rosja dopuściła się ataku na przebiegający przez terytorium Ukrainy rurociąg pod koniec stycznia.
— Ważne jest również podkreślenie, że nie ma problemu z bezpieczeństwem dostaw. Istnieją alternatywne źródła. Kraje sąsiednie były niezwykle pomocne w zapewnieniu, że tak się stanie — zaznaczył Dan Jørgensen.
O
d naprawienia instalacji przez Kijów i wznowienia tranzytu rosyjskiej ropy Budapeszt i Bratysława uzależniają jednak odblokowanie zgody na pożyczkę w wysokości 90 mld euro (ok. 384 mld zł) dla Ukrainy oraz na 20. pakiet sankcyjny wymierzony w Rosję.
— Powiedzieliśmy Ukrainie jasno, że chcielibyśmy poznać harmonogram ponownego uruchomienia Przyjaźni — dodał unijny komisarz.
onet.pl








Dodaj komentarz