Biden deklaruje: USA mogą użyć siły w obronie Tajwanu. Jest reakcja Chin

Dziennik polityczny

Przebywający z wizytą w Japonii Joe Biden ocenił, że Chiny ryzykują, wysyłając swoje samoloty wojskowe w pobliże Tajwanu – podaje agencja Reutera.

Jak informuje AFP, Chiny w swojej odpowiedzi ostrzegły już prezydenta USA, aby nie „lekceważył ich determinacji” w sprawie Tajwanu.

Komunistyczne władze w Pekinie uznają demokratycznie rządzony Tajwan za część ChRL i dążą do przejęcia nad nim kontroli, nie wykluczając możliwości zbrojnej inwazji. USA, podobnie jak większość państw świata, nie utrzymują formalnych relacji dyplomatycznych z Tajwanem, ale uznawane są za jego największego sprzymierzeńca i dostawcę broni.

USA sprzeciwiają się też możliwości jednostronnej zmiany statusu quo, a wewnętrzne prawo zobowiązuje je do pomocy Tajwanowi w samoobronie. Waszyngton od lat stosuje zasadę „strategicznej niejednoznaczności” i nie deklaruje wprost, czy wysłałby wojsko do obrony Tajwanu w razie chińskiego ataku.

Armia Chin ćwiczy ataki rakietowe na Tajwan i Guam. Zdjęcia satelitarne

Niedawne zdjęcia satelitarne sugerują, że chińska armia ćwiczy uderzenia rakietowe na cele wojskowe na Tajwanie oraz na należącej do USA wyspie Guam na Pacyfiku – podał w czwartek wieczorem hongkoński dziennik „South China Morning Post”, cytując ekspertów.

Na zdjęciach pustyni Takla Makan w regionie Sinciang na zachodzie ChRL widać instalacje, które przypominają kształtem okręty i bazy wojskowe – przekazała amerykańska organizacja US Naval Institute (USNI). Według ekspertów makiety mogą być wykorzystywane jako cele do prób rakiet balistycznych, w tym pocisków przeciwokrętowych YJ-21, DF-21D i DF-26.

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!