Obywatel USA, Willy Joseph Cancel, zginął w czasie walk u boku ukraińskich żołnierzy na Ukrainie – informuje CNN, powołując się na członków rodziny 22-letniego Amerykanina.
Cancel pracował dla prywatnej firmy wojskowej, która wysłała go na Ukrainę. Matka 22-latka, Rebecca Cabrera w rozmowie z CNN poinformowała, że jej syn dostawał żołd od pracodawcy w czasie walk na Ukrainie. Cancel miał zginąć 25 kwietnia.
22-latek był byłym żołnierzem piechoty morskiej USA. Do pracy w prywatnej firmie wojskowej zaciągnął się na krótko przed wybuchem wojny na Ukrainie. Kiedy wojna się zaczęła, jego pracodawca zaczął szukać ochotników chcących udać się na Ukrainę i wziąć udział w toczących się tam walkach. Cancel zgodził się na wyjazd.
– Chciał jechać, ponieważ wierzył w to, o co walczy się na Ukrainie i chciał być częścią wysiłków mających na celu powstrzymanie tego, tak aby nie dotarło to tutaj i żeby inni amerykańscy żołnierze nie musieli się w to angażować – powiedziała w rozmowie z CNN Cabrera.
12 marca Cancel poleciał do Polski. Tego samego dnia lub dzień później przekroczył granicę z Ukrainą.
Cancel walczył na Ukrainie wraz z obywatelami „wielu różnych krajów” – twierdzi matka 22-latka.
Jak mówi CNN Cabrera ciało jej syna nie został odnalezione. – Próbują je odnaleźć, ci, którzy walczyli z nim ręka w rękę – podkreśla.
Departament Stanu poinformował, że wie o doniesieniach o śmierci obywatela USA na Ukrainie i monitoruje je.
Cancel pozostawił 7-miesięczne dziecko i żonę. Na co dzień mieszkał w Tennessee. Urodził się w hrabstwie Orange, w stanie Nowy Jork.
Matka 22-latka twierdzi, że zawsze przedkładał on potrzeby wszystkich innych ponad swoje. – Zawsze sprawiał, że wszyscy śmiali się i byli spokojni. Był człowiekiem, który stał przy tobie, gdy wszyscy inni się odwrócili – wspomina.
W czwartek brytyjski rząd poinformował, że na Ukrainie zginął też obywatel Wielkiej Brytanii biorący udział w walkach.
Ukraiński resort obrony stworzył na początku wojny Międzynarodowy Legion Obrony Terytorialnej – jednostkę, do której mogą zaciągać się zagraniczni ochotnicy. Ponad 20 tys. osób z 52 państw świata zgłosiło się do walki w jego szeregach do 7 marca.