Niezwykła kariera byłego kierowcy Kornela Morawieckiego i jego żony w państwowych spółkach

Niezwykła kariera byłego kierowcy Kornela Morawieckiego i jego żony w państwowych spółkach

PiS ogłosił ostatnio, że będzie walczył z nepotyzmem w swoich szeregach. Ale powiązania rodzinne to nie jedyny klucz do obsady posad w państwowych instytucjach i spółkach. Dziś dominuje klucz koleżeński. Przykład? Przebojowa kariera Cezariusza Lesisza i jego żony

Cezariusz Lesisz to jeden z najbliższych współpracowników Mateusza Morawieckiego. Połączyła ich historia.

62-letni dziś Lesisz na początku lat 80. był studentem na wydziale budownictwa lądowego Politechniki Wrocławskiej. Zaangażował się wówczas w działalność opozycyjną. W 1982 r. został współpracownikiem Kornela Morawieckiego. Razem z nim i innymi działaczami podziemia zakładał Solidarność Walcząca.

Został na kilka lat (1982-87) kierowcą i osobistym sekretarzem przewodniczącego SW – czyli Morawieckiego seniora. Równocześnie organizował druk i kolportaż podziemnych pism SW.

Według biogramu IPN, od 1987 r. prowadził razem z matką zakład kamieniarski we Wrocławiu. W 1989 r. wyemigrował do Stanów Zjednoczonych. I pozostał tam na ponad 20 lat.

Jak ujawnił tygodnik „Newsweek” , Lesisz prowadził w USA małą firmę remontowo – budowlaną. Ale ta „zbankrutowała, zostawiając za sobą dziesiątki tysięcy dolarów długu.” Potem usiłował rozkręcić biznes w Polsce. „We Wrocławiu, z o 15 lat młodszą Jadwigą (późniejszą partnerką) zakłada spółkę, która zamierza budować drewniane domy. I ten biznes nie wypala” – pisał „Newsweek”. Spółka Osada-Zdrowy Dom została wykreślona z rejestru cztery lata temu.

Dziś Grupa Polskiego Fundusz Rozwoju – do której należy Agencja Rozwoju Przemysłu – w notce biograficznej Lesisza podaje, że „przez ponad 20 lat aktywnie działał w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce i USA. Umożliwiło to zdobycie kompetencji w zakresie negocjacji, realizacji kontraktów w obszarze nieruchomości i inwestycji budowlanych.

Dzięki zagranicznej praktyce dysponuje szeroką wiedzą na temat specyfiki amerykańskich procesów społeczno-gospodarczych”.

Sama ARP w notce o swoim prezesie pisze, że „pracował w sektorze bankowym (BZ WBK S.A.)”. Rzeczywiście Lesisz był zatrudniony przez jakiś czas w banku, którego prezesem był niegdyś Mateusz Morawiecki. Zarządzał tam… Biurem Bezpieczeństwa.

Skok do polityki…

Po powrocie z USA do Polski, Lesisz znów zaczął współpracować z Kornelem Morawieckim. Został członkiem założonego przez niego Stowarzyszenia Solidarność Walcząca i członkiem powołanej przez niego kapituły Krzyża Solidarności Walczącej. Pisaliśmy o tej odznace w czerwcu br., gdy przyznano ją Mateuszowi Morawieckiemu.

Od 2016 do wiosny 2017 r. Lesisz był asystentem poselskim Kornela Morawieckiego.

W marcu 2017 r. został szefem gabinetu politycznego jego syna – Mateusza Morawieckiego, wówczas wicepremiera, a równocześnie ministra finansów i rozwoju. Jak donosił „Super Express”, otrzymywał wynagrodzenie „na poziomie 14 tys. zł” miesięcznie. Od jesieni 2017 był pełnomocnikiem Morawieckiego (jako ministra finansów) ds. kontaktów z parlamentem i organizacjami społecznymi.

W 2018 r., Mateusz Morawiecki – już jako premier – mianował go swoim pełnomocnikiem ds. rozwoju gospodarczego. Wcześniej specjalnie ustanowił taki organ.

W odpowiedzi na interpelację posła Marka Sowy, minister Grzegorz Schreiber wyjaśniał, że nowy pełnomocnik premiera jest potrzebny, bo „coraz większa złożoność problematyki zarządzania mieniem Skarbu Państwa, wynikająca z obecnych wyzwań społeczno-gospodarczych, wymaga ciągłego monitorowania oraz usprawniania procesów zarządczych”.

Zgodnie z rozporządzeniem premiera, nowy pełnomocnik miał m.in. nadzorować wprowadzanie „najlepszych praktyk ładu korporacyjnego w zarządzaniu mieniem państwowym”.

A także formułować propozycje „służące efektywnej realizacji strategicznych projektów inwestycyjnych oraz przyjętych kierunków rozwoju, programów i strategii rządowych w sferze gospodarczej”.

… i przeskok do państwowego biznesu

W czasie gdy Lesisz był szefem gabinetu politycznego Morawieckiego, został również członkiem rad nadzorczych kontrolowanych przez państwo spółek: Totalizatora Sportowego i Agencji Rozwoju Przemysłu. Był w nich do 2018 r.

Od 2019 roku Lesisz zasiada w radzie KGHM Metraco. Spółka nie chciała odpowiedzieć nam, jakie wynagrodzenie otrzymuje z tego tytułu. W zawiłych wyjaśnieniach zapewniła tylko, że stosuje „mnożnik niższej wartości niż ustawowa”. I odesłała do swoich raportów rocznych.

Wynika z nich, że w 2019 r., najpierw trzy-, a później czteroosobowej radzie wypłacono łącznie prawie 171 tys. zł. A w 2020 r. czworo członków rady zarobiło w sumie ponad 238 tys. zł.

We wrześniu 2018 r. Cezariusz Lesisz został szefem Agencji Rozwoju Przemysłu. To spółka, której wyłącznym właścicielem jest Skarb Państwa, nadzorowana bezpośrednio przez premiera. Dysponuje ona gigantycznymi pieniędzmi (udziela m.in. pożyczek przedsiębiorcom), zarządza wieloma nieruchomościami i jest udziałowcem innych spółek (w 2020 r. miała udziały i akcje w 74 firmach).

ARP w ogóle nie zareagowała na nasze pytania o wynagrodzenie Lesisza (najpierw w radzie nadzorczej, a potem zarządzie).

Z jej sprawozdania rocznego wynika, że w 2020 r. zarządowi wypłacono łącznie ponad 6,3 mln zł.

Kwota ta obejmowała wynagrodzenie trzech aktualnych członków zarządu i odszkodowania z tytułu zakazu konkurencji dla byłych członków (nie wiadomo ilu).

„Czarek, ty odpowiadasz głową”

Ostatnio portal Onet przypomniał, że to Lesisz – jako prezes ARP – nadzorował uruchomiony w ub. roku projekt Polskie Szwalnie. Miał on zagwarantować Polakom dostęp do polskich maseczek zabezpieczających przed covid-19. Ale zakończył się klapą.

Dziennikarze Onetu szacują, że realizacja projektu kosztowała 258 mln zł. Według nich, wyprodukowano wprawdzie 178 mln maseczek, ale co najmniej 66 mln z nich nie ma atestu i nie chroni przed koronawirusem. Dzisiaj zalegają w magazynach, a część firm, które zaangażowały się w ich produkcję, tonie w długach.

W odpowiedzi na publikację Onetu, ARP tłumaczy, że z założenia Polskie Szwalnie miały produkować maseczki medyczne oraz „higieniczne” ale „nie podklegające certyfikacji”. I że zadaniem Agencji było „dostarczenie maseczek do użytku powszechnego, a nie specjalistycznego.”

Z maili ujawnionych na Telegramie wynika, że latem ub. roku premier Mateusz Morawiecki naciskał na Cezariusza Lesisza, by maseczki przed rozpoczęciem roku szkolnego trafiły do placówek oświatowych. „Czarek w nawiązaniu do naszego spotkania, pilnie proszę o operacjonalizację tego. Odłóż inne tematy i w ciągu trzech dni chcę usłyszeć, że we wszystkich szkołach są te maseczki” – pisał do niego.

I ostrzegał: „Czarek, ty odpowiadasz głową za to”.

Według ARP do szkół trafiło ponad 37 mln maseczek. Agencja nie wyjaśnia, czy tych certyfikowanych, czy nie.

Posady i rady dla żony

Karierę w państwowych podmiotach robi również żona Cezariusza Lesisza – Jadwiga. Jak już wspomnieliśmy, kiedyś prowadziła z nim firmę, która miała budować drewniane domy, ale nie odnieśli biznesowego sukcesu.

W latach 2012-16 pracowała w PKO BP, którego szefem był Zbigniew Jagiełło – kolega Cezarego Lesisza i Morawieckego z Solidarności Walczącej.

W 2016 r. została na miesiąc społeczną asystentką poselską Kornela Morawieckiego. A zaraz potem – dyrektorką Departamentu Zarządzania Projektami w Ministerstwie Rozwoju, na czele którego stał wówczas Mateusz Morawiecki.

W resorcie pracowała do 2017 r. W międzyczasie – od września 2016 r. do stycznia 2017 r. zasiadała w radzie nadzorczej Banku Gospodarstwa Krajowego. To bank państwowy powołany do wspierania rządowych programów społeczno-gospodarczych i programów rozwoju regionalnego. Tak jak ARP i PARP, należy on do Grupy Polskiego Funduszu Rozwoju. Prezesem banku jest kolejny były działacz Solidarnosci Walczącej i przyjaciel rodziny Morawieckich – Przemysław Cieszyński.

Jadwiga Lesisz przez niespełna 5 miesięcy zarobiła w radzie BGK 28,4 tys. zł.

Na początku 2018 r. została wiceprezeską, a czerwcu tego samego roku pełniącą obowiązki prezesa Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.

To spółka, która tak jak Agencja Rozwoju Przemysłu należy do Grupy Polskiego Funduszu Rozwoju. Wkrótce potem rada ARP oddelegowała do pełnienia obowiązków w tej spółce oddelegowała Cezariusza Lesisza. W efekcie w dwóch spółkach z Grupy PFR funkcję prezesa pełnili małżonkowie Lesisz. Nie wyglądało to dobrze. Ostatecznie Jadwiga Lesisz zrezygnowała z funkcji w PARP.

Od 2018 r. zasiada w radzie nadzorczej Orlenu (w pierwszym roku została czasowo oddelegowana do zarządu). Tylko do końca 2020 r. zarobiła w tej spółce 528 tys. zł, z tego:

  • w 2018 roku – 227 tys. zł,
  • w 2019 – 122 tys. zł,
  • i w 2020 – 129 tys. zł.

W oststnich niesiącach 2019 r. Jadwiga Lesisz została członkiem rady nadzorczej PKO Bank Hipoteczny. Do końca ubiegłego roku spółka wypłaciła jej łącznie 73 tys. zł, w tym:

  • w 2019 – 15 tys. zł
  • i w 2020 – 58 tys. zł.
Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!