Abramsy dla Polski: Co dalej z Leopardami 2, Twardymi i T-72?

Abramsy dla Polski: Co dalej z Leopardami 2, Twardymi i T-72?

Ostatnio MON oficjalnie ogłosił plany zakupu przez Polskę amerykańskich czołgów podstawowych M1A2 SEPv3 Abrams. Nawet jeśli pozyskanie łącznie 250 egzemplarzy tych wozów dojdzie do skutku, to nie będzie to jednak pełne remedium na problemy Wojska Polskiego z czołgami podstawowymi. Wojska Pancerne w najbliższych latach staną w obliczu wielu wyzwań z tym związanych.

Wstęp

Obecnie w SZ RP znajduje się 13 batalionów czołgów które wchodzą w skład odpowiednio 4 brygad pancernych i 5 brygad zmechanizowanych we wszystkich dywizjach zmechanizowanych Wojsk Lądowych. Na ich uzbrojeniu znajduje się odpowiednio około 250-300 czołgów T-72 Łącznie do modyfikacji planowanych jest maksymalnie 318 wozów, co prawdopodobnie odpowiada stanowi etatowemu. Z czego jednak 230 to zamówienie gwarantowane a 88 opcja. Oczywiście oprócz nich w służbie są 232 egzemplarze PT-91 Twardy oraz 247 egzemplarzy Leopardów 2A4/A5 (z czego 142 egzemplarze w wersji A4 przejdą modernizację do standardu PL). Daje to łącznie około 750 do 800 egzemplarzy czołgów podstawowych trzech różnych modeli w trzech wersjach każdy.

W związku z zaplanowanym wprowadzenie służby wspomnianych już czołgów Abrams oraz już wcześniej zaplanowanymi zmianami strukturalnymi mapa polskich wojsk pancernych ulegnie znacznemu przetasowaniu. Dotyczy to zarówno uzbrojenia w ogóle, jak i w konkretnych jednostkach, a także przemieszczenia kadr i zmiany podporządkowań całych pododdziałów. Dodatkowo w najbliższym czasie bardzo prawdopodobne lub warte rozważenia są kolejne zmiany w obu tych obszarach. Zagadnienia te, które w wpłyną w najbliższych latach na funkcjonowanie tej znaczącej części Wojsk Lądowych, będą przedmiotem niniejszej analizy.

Struktury

Najnowszą brygadą w Wojskach Lądowych która została utworzona w ostatnich latach, jest 19. Lubuska Brygada Zmechanizowana z Lublina. Jednostka ta została powołana do życia w 2019 roku jako jeden z nowo formowanych elementów, tworzonej począwszy od 2018 roku nowej 18. Dywizji Zmechanizowanej. Na poczet tej brygady obecnie intensywnie formowany i szkolony jest nowy batalion czołgów. Dodatkowo po przeprowadzeniu planowanych zmian w strukturze 18. DZ. w perspektywie do 2026 roku brygada ta ma otrzymać batalion czołgów z Żurawicy, który ma zostać wyłączony ze składu 21. Brygady Strzelców Podhalańskich.

W wyniku powyższych zmian świeżo sformowana 19. LBZ zostanie bez wątpienia najsilniejszą brygadą w Wojsku Polskim, która będzie dysponować aż czterema batalionami, w tym dwoma zmechanizowanymi i dwoma czołgów. Tym samym będzie stanowiła wyjątek na tle innych, klasycznych trzybatalionowych brygad pancernych i zmechanizowanych, które posiadają bataliony czołgów i zmechanizowane w formacie odpowiednio „2+1” lub „1+2”. Analogiczną strukturę będzie posiadała też wspomniana już 21. BSP, która równolegle w zamian za przekazany batalion czołgów otrzyma dodatkowy nowo sformowany batalion piechoty zmotoryzowanej (w które to przekształcone zostaną pozostałe jej trzy obecne bataliony zmechanizowane) i zachowa obecną strukturę czterobatalionową po przezbrojeniu w Rosomaki.

Oficjalne potwierdzone przezbrojenie w najbliższych latach w Abramsy wszystkich czterech batalionów pancernych 18. DZ., czyli 1. Warszawskiej Brygady Pancernej i 19. LBZ będzie wiązało się także z rotacją uzbrojenia tej pierwszej. Możliwe, że posiadane przez oba bataliony czołgów tej brygady Leopardy 2A5 (7 kompanii) oraz Leopard 2A4/PL (1 kompania) po kilku latach stacjonowania w Wesołej wrócą do Żagania (co nie zostało jednak nadal oficjalnie potwierdzone). Decyzja o ich przeniesieniu na „ścianę wschodnią” z 34. Brygady Kawalerii Pancernej została podjęta pod koniec 2016 roku i zrealizowana w kolejnych latach. W zamian za Leopardy 2 do Żagania trafiły T-72 pochodzące częściowo z 15 Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej a częściowo z rezerwy magazynowej, a używany dotąd w Wesołej batalion PT-91 Twardy zasilił wspomnianą wcześniej 15. Giżycką Brygadę Zmechanizowaną.

Sprzęt

Otwartym pytaniem, pozostającym na razie bez wyraźnej odpowiedzi, które warto sobie zadać przy podjętej decyzji o zakupie Abramsów dla Polski pozostaje dalszych los czołgów z rodziny T-72M/M1. Ledwie dwa lata temu zawarto umowę na remonty i ograniczoną modyfikację łącznie 318 egzemplarzy tych czołgów do standardu T-72M1R o łącznej wartości 1,749 mln zł. Liczba ta miała pozwolić na pełne uzbrojenie pięciu batalionów czołgów (290 egzemplarzy) oraz dwóch dodatkowych kompanii czołgów (28 egzemplarzy). Słuszność tej decyzji oraz sensu wydatkowania tej, bez wątpienia niemałej kwoty w kontekście obecnego najnowszego wspomnianego zakupu jest kwestią mocno kontrowersyjną. Większość z tych czołgów trafi w wyniku zakupu Abramsów do rezerwy. Z drugiej strony, posiadanie w zasobach mobilizacyjnych sprawnych czołgów w wypadku konfliktu może okazać się przydatne.

Co warte podkreślenia, wdrożenie do służby czołgów podstawowych M1 Abrams nie pozwoli jednak na całkowite wycofanie ze służby w Wojsku Polskim wspomnianych T-72. Uzbrojenie w nie całej 18. DZ będzie wiązało się z wycofaniem ze służby liniowej i przeniesieniem do rezerwy mobilizacyjnej dwóch batalionów T-72 oraz wycofaniem z 1 WBPanc. dwóch batalionów Leopardów 2. Zakładając, że czołgi te wrócą do Żagania, będzie można wycofać kolejne dwa bataliony T-72. Niewiadomą pozostają czy batalion czołgów 20. Bartoszyckiej Brygady Zmechanizowanej, który obecnie odbiera równolegle z Lublinem zmodyfikowane T-72 nadal będzie eksploatował te czołgi w ciągu najbliższych lat. Jeśli tak, to będzie on eksploatował stosunkowo najmniej nowoczesne czołgi w WP.

Dodatkowo mało znanym faktem jest także to, że kompania czołgów T-72 znajduje się etatowo na uzbrojeniu batalionu czołgów 2. Brygady Zmechanizowanej Legionów (jedynego batalionu czołgów 12 Szczecińskiej Dywizji Zmechanizowanej). Fakt ten jest spowodowany łączną liczbą posiadanych PT-91 Twardy w SZ RP (a które są podstawowym uzbrojeniem tego batalionu), która wynosi dokładnie 232 egzemplarzy, czyli ekwiwalent 4 batalionów czołgów. W związku z koniecznością rozdysponowania kompanii czołgów danego typu na potrzeby szkolenia po różnych centrach szkoleniowych w całej Polsce czołgi te zostały uzupełnione w Czarnym wspomnianymi T-72. Jednostka ta ma więc T-72M1, ale i Twarde w co najmniej dwóch odmianach (widać to na zdjęciach, choćby po układzie pancerza reaktywnego) na wieży.

Z tego powodu łącznie na uzbrojeniu WP w przypadku chęci całkowitego wycofania czołgów tego typu nadal brakować będzie sumarycznie 5 kompanii czołgów. Dodatkowo nadal w służbie liniowej w czterech batalionach czołgów, a konkretnie w tych należących do dwóch 9. Braniewskiej Brygady Pancernej oraz pojedynczych we wspomnianych już 2. BZ i 15. GBZ pozostaną zmodernizowane T-72, czyli PT-91 Twardy. Czołgi te, które przeszły średnio zaawansowaną modernizację wedle standardów technicznych lat 90. XX wieku, obecnie coraz bardziej ustępują względem najnowszych wymagań pola walki pomimo wprowadzonych przy okazji remontów modyfikacji. Należy dodać, że choć część z Twardych została nowo wyprodukowana, a większość (ponad 130) powstała poprzez modernizację czołgów T-72A i T-72M1.

Nawet w przypadku wprowadzenia Abramsów na uzbrojenie WP w linii pozostanie nadal 5 batalionów coraz bardziej przestarzałych czołgów podstawowych, opartych na postsowieckiej konstrukcji w dwóch z czterech dywizji WL. W związku z tym faktem w celu zrównoważenia potencjału poszczególnych jednostek pancerno-zmechanizowanych WP oraz raczej odległą perspektywą pozyskania ich następcy zasadnym wydaje się podjęcie decyzji o ich dalszej modernizacji siłami rodzimego przemysłu zbrojeniowego. Należałoby także ustandaryzować wszystkie te wozy w celu uproszczenia eksploatacji oraz dostosować w możliwie jak najlepszym stosunku koszt-efekt w celu przedłużenia ich okresu eksploatacji z zachowaniem potencjału bojowego.

Pomysł ten wydaje się jednak trudny do wykonania, z powodów budżetowych, ale i praktycznych. Obecnie programy modernizacji Leopardów 2A4 do standardu Leopard 2PL oraz remontów i modyfikacji wspomnianych T-72M/M1 do standardu T-72M1R przez Zakłady Mechaniczne „Bumar-Łabędy” stanowią dość duże obciążenie dla tej spółki, w efekcie czego wykorzystuje ona swoje moce produkcyjne. Raczej trudno wyobrazić sobie, by Bumar był w stanie przeprowadzić kompleksową modernizację czołgów Twardy w krótkim czasie, równolegle z pracami nad T-72M/M1 i Leopardami. Bardziej realne jest natomiast dostosowanie do standardu obecnych PT-91 (czy nawet nieco je przewyższającego) kilkudziesięciu T-72M1R, jakie po zakończeniu dostaw Abramsów pozostaną w czynnej służbie. Czołgi te będą już bowiem wyremontowane i będą jedynie wymagać wprowadzenia dodatkowych elementów. Bez modernizacji (względnie głębszej modyfikacji) lub zastąpienia Twardych, nieco ponad 1/3 Wojsk Pancernych nadal będzie dysponować bardzo ograniczonymi zdolnościami. 

We wspomnianym kontekście Leopardów 2 niewiadomą jest też kwestia potencjalnej modernizacji (modyfikacji) i polonizacji 105 egzemplarzy Leopardów 2A5. Pomimo faktu, że pozostają one obecnie najnowocześniejszymi czołgami podstawowymi na uzbrojeniu Wojska Polskiego, to reprezentują jednak standardy lat 90. Te z kolei zaczynają już stopniowo coraz mocniej odbiegać  od obecnych wymagań pola walki. Z tego powodu rozsądnym rozwiązaniem wydaje się również ich docelowa modernizacja (lub przynajmniej modyfikacja) połączona z wymianą części podzespołów na odpowiedniki krajowej produkcji (np. kamery termowizyjne, środki łączności). Te planowane są zresztą również dla Leopardów 2PL, przy czym jak na razie nie ma konkretnych decyzji. Możliwe są inne usprawnienia – choćby montaż kamuflażu wielospektralnego.

Podsumowanie

Wszystkie wymienione wyżej zagadnienia związane z kwestiami strukturalno-sprzętowymi są otwartą listą pytań w kwestii dalszej przyszłości wojsk pancerno-zmechanizowanych w kontekście zakupu amerykańskich M1A2 Abrams. Pomimo niewątpliwego wzrostu ogólnego potencjału bojowego Wojska Polskiego w wyniku pozyskania tych nowoczesnych czołgów podstawowych na świecie, nie rozwiązuje on jednak wszystkich bolączek z jakimi muszą mierzyć się polscy czołgiści.

Bez wątpienia konieczne są dalsze inwestycje, a przede wszystkim przemyślane i perspektywiczne decyzje w wyżej wymienionych kwestiach. Oczywistą trudnością nawet w przypadku utrzymania politycznej woli do wprowadzania dalszych zmian i zakupów konieczne będzie zmierzenie się trudnościami natury finansowej oraz technicznej związanych z ograniczonym budżetem na modernizację techniczną oraz kondycją polskiej zbrojeniówki. Najbliższe lata zdecydują dopiero o finalnym kształcie pancernej pięści polskiej armii, która uformuje się do końca dekady, a także o ostatecznych efektach podjętych działań w tym zakresie.

Mateusz Zielonka
Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!