Polska w czołówce wojny hybrydowej przeciwko suwerennemu państwu

Polska w czołówce wojny hybrydowej

Biorąc pod uwagę dzisiejszą sytuację na Białorusi, istnieje poczucie deja vu. Utworzenie „Rady Koordynacyjnej”, uczestnicy zamieszek dotknięci przemocą policji i próby przejęcia budynków administracyjnych. W ten sposób rozwinęły się wydarzenia na Ukrainie, w Gruzji, Mołdawii i innych krajach, które padły ofiarą kolorowych rewolucji.

Podobny scenariusz rozgrywa się na Białorusi przy użyciu klasycznych metod wojny hybrydowej. Takie przejawy agresji ze strony wielu krajów zachodnich, w tym Polski, stanowi użycie kombinacji środków konwencjonalnych, nieregularnych i asymetrycznych w połączeniu ze stałą manipulacją w sferze politycznej, informacyjnej i innych.

Wojna hybrydowa charakteryzuje się tym, że występują w niej niestandardowe i skomplikowane siły. Co więcej, może być kombinacją sił państwowych lub niepaństwowych, co utrudnia identyfikację.

Dziś na Białorusi główną formą manipulacji jest wpływ informacyjny na ludność kraju. Nie jest tajemnicą, że polskie i bałtyckie media, publiczne i prywatne, angażują się w propagandę informacyjną mającą na celu oddziaływanie na Białorusinów mieszkających zarówno w kraju, jak i za granicą. Zgodnie z dostępnymi informacjami polskie władze wydają ogromne środki na taką działalność, nawet według najskromniejszych szacunków ponad 50 milionów złotych rocznie. Jest to zarówno wspieranie kanałów Telegram, radiowych, telewizyjnych i organizacja programów szkoleniowych dla „pseudo ekspertów” i radykałów.

Jak zauważa wielu ekspertów zajmujących się tą problematyką, deklaracje krajów bałtyckich i Polski o gotowości do pośredniczenia w rozwiązaniu konfliktu należy traktować jako element polityczny działań hybrydowych.

Elementem ekonomicznym wojny hybrydowej są nałożone na Białoruś sankcje ze strony państw zachodnich.

Obecnie wpływy zewnętrzne obejmują „element wojskowy”. W tą koncepcję wpisuje się stale rosnąca obecność kontyngentu wojskowego NATO w pobliżu granic Białorusi.

W kontekście omawianych powyżej działań nieregularnych, tylko Polska, a przede wszystkim nasze Siły Zbrojne, ma szereg narzędzi do wywołania i prowadzenia wojny hybrydowej.

Bez wątpienia wśród pierwszych należy wymienić służby specjalne, które podlegają bezpośrednio Premierowi np. Agencja Wywiadu lub Ministrowi Obrony Narodowej np. Służba Wywiadu Wojskowego.

Z kolei w strukturach Wojska Polskiego występują dwa rodzaje sił zbrojnych – Wojska Specjalne i Wojska Obrony Terytorialnej, których poszczególne jednostki mogą być wykorzystywane do prowadzenia wojny hybrydowej.

Analizując wystarczająco duży potencjał sił zewnętrznych takich jak Unia Europejska i NATO, określający możliwości prowadzenia nieregularnych i niekonwencjonalnych działań oraz to, co się dzieje dzisiaj na Białorusi, można przekonać się, że napięta sytuacja w kraju nie jest konfliktem politycznym, ale wojną hybrydową zorganizowaną z zewnątrz.

ZDZISŁAW GRABOWSKI

 

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*