Tysiące Polaków mogą nieświadomie stracić zasiłki! Wszystko przez reformę wprowadzoną przez Morawieckiego

Mateusz Morawiecki

Zasiłek, którego przyznanie uzależnione jest od kryterium dochodowego, może zostać wkrótce odebrane. Wszystko z powodu wejścia w życie nowej reformy. Teoretycznie podnosi ona zarobki, ale w praktyce może spowodować sporą stratę.

Zasiłek przyznawany na dzieci mogą utracić rodzice, którzy obecnie mają niższe dochody, lecz w wyniku nowej reformy przygotowanej przez premiera Mateusza Morawieckiego nieznacznie przekroczą dozwolony próg. Z Pracowniczych Planów Kapitałowych można się wypisać, warto więc zainteresować się tematem i skalkulować, czy rzeczywiście zmiany są opłacalne.

Zasiłek utracony przez reformę? Haczyk w PPK

Pracownicze Plany Kapitałowe to projekt oszczędnościowy od lipca wprowadzany w największych firmach. Każdy pracownik i pracodawca odkładają dodatkowe składki emerytalne, niezależne od ZUS. Swój wkład ma także państwo – każdy otrzymuje z budżetu 250 zł opłaty powitalnej i 240 zł co rok. Brzmi interesująco? Problem w tym, że w całej sprawie tkwi haczyk, który niektórych Polaków może drogo kosztować.

Składki przekazywane przez pracodawcę są bowiem traktowane jako dochód pracownika. To nie tylko oznacza, że będzie opodatkowany – ta kwota będzie też brana pod uwagę przy przyznawaniu świadczeń rodzinnych i Funduszu Alimentacyjnego.

– Wpłata finansowana przez pracodawcę wydają się stanowić część dochodu w rozumieniu przepisów o świadczeniach rodzinnych – powiedział w rozmowie z portalem Fakt24 Aleksander Dyl z Kancelarii Ożóg Tomczykowski.

O ile w przypadku zasiłku rodzinnego i dodatków kwota przyznawanych świadczeń zmniejsza się o sumę, o jaką przekroczone jest kryterium dochodowe, o tyle przy Funduszu Alimencyjnym przekroczenie progu jest równoznaczne ze stratą dodatku.

Inne niuanse PPK. Na co uważać?

Ryzyko utraty zasiłku to niejedyny niekorzystny niuans, na który warto zwrócić uwagę w przypadku PPK. Jest jeszcze kilka innych haczyków. Po pierwsze, przystąpienie do PPK oznacza mniejszą pensję. Składka wynosi bowiem 2 procent pensji miesięcznie, pracodawca może potrącać to z wynagrodzenia.

Druga kwestia to sprawa samej przynależności do PPK. Do programu nie trzeba się zgłaszać, są nim domyślnie objęci wszyscy pracownicy. Jeśli ktoś uzna, że jest to nieopłacalne, sam musi zadbać o wypisanie się z projektu. Jest na to czas do września – wówczas pracodawca nie potrąci składki z pensji. 

PIKIO.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*