Pięć pytań do Komorowskiego oraz PO i PSL w sprawie tajnego planu sprzedaży lasów

Ujawnione przez tygodnik „w Sieci” w artykule Marzeny Nykiel tajne notatki amerykańskiego ambasadora w Polsce, donoszącego o obietnicy Bronisława Komorowskiego sprzedaży lasów państwowych by sfinansować roszczenia reprywatyzacyjne, wymagają zdecydowanej reakcji opinii publicznej.

 

Obecna władza, Bronisław Komorowski, politycy Platformy i PSL, muszą nam wszystkim odpowiedzieć na następujące pytania:

1. Jak wynika z ujawnionych dokumentów, w 2009 roku ambasador Victor H. Ashe zaraportował do Departamentu Stanu USA, że pieniądze na pokrycie kosztów restytucji rząd zamierza zdobyć sprzedając „państwowe nieruchomości oraz lasy”.

 „Komorowski stwierdził, iż premier Tusk zmusi niepokornych ministrów, […] by »dołożyli się do rekompensat«, sprzedając państwowe lasy i nieruchomości.

Czy ta deklaracja nadal jest aktualna?

2. Kto upoważnił ówczesnego Marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego do złożenia takiej deklaracji, niezgodnej z Konstytucją, ustawami, ustrojem Lasów Państwowych, wolą Polaków, sprzecznej także z jawnymi celami jego partii, Platformy Obywatelskiej?

3. Czy ze względu na tę obietnicę rządząca koalicja zdecydowała w grudniu o odrzuceniu obywatelskiego projektu ustawy w sprawie Lasów Państwowych i wyprzedaży polskiej ziemi, pod którym podpisało się 2,5 miliona Polaków?

4. Czy z powodu tej obietnicy Komorowskiego rządząca większość próbowała chwilę potem zmienić Konstytucję by wprowadzić furtkę do ich prywatyzacji i przekształceń w przypadkach „uzasadnionego celu publicznego”? Czy cel reprywatyzacyjny miał być jednym z tych „celów publicznych”?

5. Jakie jeszcze inne tego typu niejawne zobowiązania zostały podjęte w rozmowach z obcymi dyplomatami, premierami, prezydentami, kanclerzami przez Bronisława Komorowskiego Donalda Tuska, Ewę Kopacz, Janusza Piechocińskiego i innych? Czy są wśród nich obietnice likwidacji polskiego przemysłu stoczniowego, wydobywczego i innego?

Liczę, że doczekamy się wyraźnej odpowiedzi, mam też nadzieję, że sprawa zostanie (zapewne dopiero w przyszłości) zbadana przez odpowiednie służby i instytucje powołane do pilnowania praworządności w Polsce. Jeśli bowiem tajny plan wyprzedaży tak ogromnej własności publicznej, narodowej i następnie wypompowania tych pieniędzy za granicę nie wyczerpuje znamion przestępstwa i zdrady stanu, to co je wyczerpuje?

W tym wydaniu tygodnika „w Sieci” wyjątkowo wiele ciekawych materiałów. Polecam! Pamiętajcie Państwo, bez silnych mediów, naprawdę patrzących władzy na ręce, z Polski niewiele zostanie. To jest nasza wspólna odpowiedzialność, samo się nie zrobi, samo się nie zmieni.

Michał Karnowski

Więcej postów