Ukraina otwiera oczy

Ukraina otwiera oczy i nie może nadziwić się ze zdumienia, jak bardzo cynicznie została oszukana przez swoich oligarchów, którzy przejęli władzę łaskawie znowu pozwalając się wybrać temu umęczonemu przez własną elitę Narodowi.

 

Ogłoszenie mobilizacji stało się zaczynem wydarzeń otrzeźwiających, nawet dla ludzi na zachodniej Ukrainie posiadającej istotne tradycje banderowskie. W wielu mniejszych miejscowościach dochodzi do buntów społecznych, gdzie głównie kobiety tj. matki i żony blokują lub dewastują punkty werbunkowe – przepędzając lekarzy i miejscowych urzędników. Ponieważ jest to bunt oddolny, w którym motorem są głównie starsze kobiety – nie da się ich zastraszyć przy pomocy mrocznych siepaczy z paramilitarnych formacji neobanderowskich rezunów. Na matki na Ukrainie nie ma rady, ponieważ każdy ma matkę i takowe szanuje, poza tym te zrozpaczone kobiety przeważnie nie mają już nic do stracenia.

Powody przez które doszło do buntu są co najmniej dwa. Po pierwsze zwykli – normalni i uczciwi Ukraińcy, zwłaszcza ci mający rodziny na Wschodzie kraju doskonale zdają sobie sprawę ze skali zbrodni i bestialstwa jakie tam mają miejsce i kto za nimi stoi. Po drugie znowu zwykli – normalni i uczciwi Ukraińcy, którzy być może mieli jeszcze sporo zrozumienia dla potrzeb rewolucji jaka się na ich oczach dokonuje w ich kraju – usłyszeli, że synowie najwyższych przedstawicieli władzy, będący w wieku poborowym – unikną poboru. To musi działać na ludzkie emocje, ponieważ ma swoją wymowę.

Ukraińcy żyją w brutalnym świecie ludzkich relacji i bezbłędnie potrafią rozpoznać jak ktoś ich kłamie i oszukuje, o ile do tej pory ludzie nie dowierzali wiadomościom o ludobójstwach na Wschodzie, czy też wszystkie problemy dnia codziennego tłumaczyli potrzebami obrony państwa, to w tej chwili ludziom otwierają się oczy. Dlaczego dziecko zwykłego Szewczenki ma nadstawiać karku, a dziecko oligarchy nie? Nawet jeżeli w grę wchodzą wyjaśnienia medyczne, to ludzie już nie chcą tego słuchać. Uzasadniają swój gniew argumentami władców Majdanu – to wojna rewolucyjna, wojna obronna o uratowanie państwa. Na taką wojnę idą wszyscy, którzy są w stanie chodzić i trzymać karabin w rękach. Zresztą wynika to z tradycji kozackich, tak bliskich wielu Ukraińcom, albo wszyscy, albo nie podejmuje się akcji, ponieważ Kozacy zwyciężają tylko wówczas gdy współdziałają zgodnie – ramię w ramię. Wie to każde ukraińskie dziecko.

Równolegle na Ukrainie pojawiają się problemy, których nawet ich odporne prawie na wszystko społeczeństwo nie jest w stanie znieść, gdyż dochodzi do naruszenia bardzo wąskiej „tafli lodu”, na której ci ludzie się utrzymują. Przykładowo – żołnierze ranni na froncie i ich rodziny mieli usłyszeć z ust wysokich przedstawicieli administracji, żeby sami sobie kupowali potrzebne lekarstwa, ponieważ państwo ma problemy z ich nabyciem poza tym nie ma pieniędzy. Nawet w polskiej telewizji pokazywano ukraińskich ciężko rannych żołnierzy, na których leczenie rodziny i przyjaciele zbierają pieniądze w telewizji! To coś niesamowitego jak na współczesne standardy zwłaszcza w państwie w którym żyje ponad 100 miliarderów! Żołnierze nie otrzymują żołdu, nawet jeżeli są ochotnikami – to muszą jeść, pomijając to, że wypada coś dać dzieciom, żonie. O ile w przypadku ochotników zawsze można liczyć na to, że ci ludzie wiedzą co robią i są gotowi do poświęceń, to w przypadku żołnierzy poborowych zaczynają się prawdziwe i wymuszone ludzkie dramaty. Co prawda biorą młodych, jednakże na Ukrainie standardem jest, że dzieci pomagają rodzicom, zwłaszcza na wsi – a jak wynika z okresu wegetacji zaraz będą żniwa, zresztą w gospodarstwach zawsze jest co robić.

Skala oszustwa jakim zostało potraktowane społeczeństwo Ukrainy wykracza poza możliwości pojmowania. To nowoczesne, samo napędzające się i bardzo efektywne kłamstwo, które dociera do odbiorców równolegle na wielu poziomach, czyniąc ich percepcję bezbronną i niezdolną do innej subsumpcji faktów niż przedstawiana w przekazie. te mechanizmy manipulacji trzeba dokładnie rozpoznać i naświetlić.

Dzień, w którym Ukraina zbudzi się z tego głębokiego snu i otworzy oczy będzie ostatnim dniem, w którym zleceniodawcy tych zbrodni będą mogli spokojnie chodzić po ulicach, czy też raczej poruszać się po nich swoimi limuzynami.  Najciekawsze Ukraina ma naprawdę przed sobą.

Z naszej perspektywy oznacza to konieczność przewartościowania polityki w taki sposób, żeby Polska nie była oskarżana przez Naród ukraiński o wspieranie władzy oligarchów, którzy znowu chcieli ten Naród skutecznie zniewolić i w tym celu nawet poróżnili go z Narodem rosyjskim.

Obserwatorpolityczny.pl

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*