Szpiegował Niemców dla USA?

Niemiecka kanclerz Angela Merkel wyraziła zaniepokojenie i zawód w związku z doniesieniami o wykryciu szpiega, który miał przekazywać informacje amerykańskiemu wywiadowi.

 

Informacje przekazał członek delegacji towarzyszącej Merkel w trakcie wizyty w Chinach – podaje voiceofrussia.com. Merkel miała powiedzieć także, że jeśli informacje o szpiegowskiej działalności USA się potwierdzą, będzie to zaprzeczeniem tego, jak powinny wygląda relacje sojusznicze.

W ubiegłym tygodniu niemieckie media informowały, że pracownik służb wywiadowczych na zlecenie USA prawdopodobnie infiltrował komisję śledczą Bundestagu ds. afery podsłuchowej NSA. Według doniesień podczas przesłuchań podejrzany przyznał się do dostarczania informacji amerykańskim służbom.

31-letni obywatel Niemiec od dwóch lat miał pracować dla amerykańskiego wywiadu. Dziennik „Bild” podaje, że w tym czasie przekazał Amerykanom ponad 200 tajnych dokumentów. Najprawdopodobniej dla pieniędzy. Co najmniej trzy z tych dokumentów były związane z pracą komisji śledczej Bundestagu ds. NSA.

Domniemany szpieg jest pracownikiem Federalnej Służby Informacyjnej czyli niemieckiego wywiadu. Niemieccy śledczy sprawdzają, czy mężczyzna nie kłamie. W prawdziwość jego zeznań BND powątpiewa i nie wyklucza prowokacji obcego wywiadu, której celem byłoby wywołanie konfliktu z USA. 

Nowy skandal obciąża i tak napięte relacje między Berlinem a Waszyngtonem. Sprawa ta grozi dalszym wzrostem napięcia w stosunkach Berlin – Waszyngton. W zeszłym roku wyszło na jaw, że amerykańska Agencja Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) masowo inwigilowała także obywateli niemieckich; na podsłuchu miał być m.in. telefon komórkowy kanclerz Niemiec Angeli Merkel. 

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*