Szpitale powiatowe alarmują, że brak stabilnego finansowania zagraża ich funkcjonowaniu. Przed Ministerstwem Zdrowia protestują przedstawiciele Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych i Związku Powiatów Polskich. „Nie mogliśmy zaplanować wydatków, kupić leków i sprzętu, bo zachwiana została nasza płynność finansowa” – mówił prezes OZPSP Waldemar Malinowski.
3 marca przed siedzibą Ministerstwa Zdrowia zebrali się pracodawcy szpitali powiatowych, którzy protestują pod hasłem „Nie chcemy umierać na kolanach”. Jak podkreślają, placówki mają długi przekraczające łącznie ok. 20-22 mld zł.
Protest przed Ministerstwem Zdrowia. Takie postulaty zgłaszają związkowcy
Środowisko medyczne przedstawia kilka kluczowych postulatów wobec rządu. Jak pialiśmy w Interii Biznes, przedstawiciele szpitali domagają się m.in. natychmiastowej zapłaty za świadczenia wykonane w 2025 r., w tym świadczenia nielimitowane, oraz wprowadzenia od 1 kwietnia systemu miesięcznego rozliczania usług.
Postulują także zapewnienie stałego finansowania skutków podwyżek wynagrodzeń wszystkich pracowników podmiotów leczniczych bezpośrednio z budżetu państwa, urealnienie wyceny świadczeń, zaprzestanie działań obniżających przychody szpitali powiatowych oraz przywrócenie odrębnego finansowania wyższego standardu żywienia pacjentów. Dyrektorzy oczekują również zwiększenia kontraktów od 1 kwietnia dla szpitali, które w 2025 r. zrealizowały je w całości, mimo że w propozycjach na 2026 r. przewidziano ich obniżenie.
OZPSP o problemach szpitali. „Płynność finansowa została zachwiana”
„Szpitale nie mogły zaplanować wydatków, kupić leków i sprzętu, bo ich płynność finansowa została zachwiana” – powiedział prezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych (OZPSP) Waldemar Malinowski przed siedzibą Ministerstwa Zdrowia.
Malinowski zaznaczył, że protest dotyczy przede wszystkim sytuacji bieżącej, czyli procesu płatności za świadczenia. „Nie mogliśmy zaplanować wydatków, kupić leków i sprzętu, bo zachwiana została nasza płynność finansowa. Mieliśmy pieniądze na papierze” – powiedział.
Nie ma pieniędzy na podwyżki wynagrodzeń? Mają wejść w życie w lipcu
Prezes OZPSP zaznaczył, że trzy lata negocjacji prowadzonych przez MZ w sprawie zmiany mechanizmu podwyżkowego płac minimalnych nie przyniosły efektu. Podkreślił, że coroczne podwyżki wchodzą w życie w lipcu i szpitalom kończy się czas na przygotowanie do tego procesu.
Malinowski dodał, że politycy nie zabezpieczyli pieniędzy na podwyżki wynagrodzeń. „Nie możemy pozwolić na to, by środki na podwyżki były z pieniędzy na leczenie pacjentów” – zaznaczył.
Zauważył, że OZPSP daje ministerstwu czas do końca marca na rozwiązanie problemu finansowania podwyżek płac minimalnych. Protestujący przynieśli plakaty z hasłami: „Szpitale powiatowe nie chcą umierać na kolanach”, a także „Zdrowie – konstytucyjny obowiązek państwa, a nie problem powiatów”.
Źródło:interia.pl












Dodaj komentarz