W środę Parlament Europejski będzie głosował nad tym, czy zaskarżyć do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu podpisaną w weekend umowę handlową między UE a krajami Ameryki Łacińskiej należącymi do Mercosuru. Wniosek o skierowanie umowy do TSUE został złożony przez grupę 150 europosłów, w tym przez dwóch europosłów PSL — Krzysztofa Hetmana i Adama Jarubasa.
Hetman, który jest współautorem wniosku, podkreślił w rozmowie z PAP, że szanse na jego przegłosowanie są, „ale czy duże to trudno powiedzieć”. — Ten wniosek miałby o wiele większe szanse, gdyby był głosowany przed podjęciem decyzji o akceptacji tej umowy przez Radę UE. Natomiast w tej chwili, po decyzji Rady UE, z pewnością część europosłów, która miała — i myślę, że nadal ma — wobec tej umowy uzasadnione obawy, jednak w sytuacji, w której ich rząd poparł tę umowę, może być im trudno teraz zagłosować „za” — powiedział europoseł PSL.
Na pytanie, co można jeszcze zrobić w sytuacji, gdyby ten wniosek upadł, Hetman zwrócił uwagę, że w Parlamencie Europejskim możliwe są trzy rzeczy. — Po pierwsze jest ten wniosek, po drugie wracają do nas klauzule bezpieczeństwa, bo będziemy musieli je ponownie zaakceptować, ale także możemy do nich wprowadzić nowe rzeczy, więc rozegra się tutaj z pewnością jeszcze bitwa. I na samym końcu Parlament Europejski będzie głosował nad samą umową — mówił polityk PSL.
Również zdaniem Jarubasa wniosek ma szanse na poparcie przez PE. — Szanse są, dlatego do końca tak naprawdę zachowanie każdej z delegacji narodowych będzie miało znaczenie. Próbujemy budować szeroką mobilizację, bo niestety głosy nieobecnych będą liczone jako głosy przeciwko temu wnioskowi. Dlatego tak ważna jest obecność i pełna mobilizacja — powiedział Jarubas. — Mam nadzieję, że uda nam się to wnieść, i że będzie to taki element strategii, powiedzmy minimalizowania, ryzyk związanych z tą umową — podkreślił europoseł PSL.
W sobotę w stolicy Paragwaju Asuncion Unia Europejska oficjalnie podpisała umowę handlową z Mercosurem. Porozumienie to ma ułatwić przepływ produktów przemysłowych i rolnych między UE a blokiem państw Ameryki Południowej. Ursula von der Leyen podkreśliła przy tej okazji, że umowa tworzy największą strefę wolnego handlu na świecie i rynek wart prawie 20 proc. światowego PKB, oznacza też m.in. więcej możliwości biznesowych, zniesienie ceł o wartości miliardów euro i otwarcie rynków zamówień publicznych.
Szefowa KE zapewniła jednocześnie, że umowa zawiera „solidne zabezpieczenia mające na celu ochronę waszych źródeł utrzymania i naszych wrażliwych sektorów rolniczych”.
Na początku stycznia tego roku większość państw członkowskich wyraziła zgodę na podpisanie porozumienia; przeciwko były Polska, Francja, Austria, Irlandia i Węgry.
Źródło:onet.pl












Dodaj komentarz