
Jastrzębska Spółka Węglowa znajduje się w bardzo trudnym położeniu. Zarząd tego największego producenta węgla koksowego w Unii Europejskiej po raz kolejny sięga po rezerwy. Związkowcy alarmują, że spółka może mieć poważne problemy jeszcze w tym roku.
- Jastrzębska Spółka Węglowa znajduje się w bardzo trudnym położeniu;
- Zarząd największego producenta węgla koksowego w Unii Europejskiej po raz kolejny sięga po 400 mln zł z rezerw;
- Związkowcy alarmują, że spółka może upaść do końca tego roku.
Na początku kwietnia zarząd JSW wydał zgodę na umorzenie certyfikatów inwestycyjnych ze specjalnego funduszu stabilizacyjnego. Już szósty raz w tym roku. Tym razem chodzi o 400 mln zł. Od początku 2025 r. z rezerw przeznaczonych na czarną godzinę spółka wydała już ponad 2 mld zł.
– Zostało tam już tylko ponad 1,7 mld zł, a tempo przepalania funduszy jest zawrotne – twierdzi Bogusław Ziętek, szef Wolnego Związku Zawodowego „Sierpień 80”. Według jego wyliczeń, do normalnego funkcjonowania spółka potrzebuje dodatkowo pół miliarda zł miesięcznie. – Należy się spodziewać, że nie później niż w lipcu, sierpniu tych pieniędzy po prostu zabraknie. Tymczasem, z bieżącej działalności JSW nie jest w stanie się utrzymać. Obecnie koszt wydobycia jednej tony węgla w kopalniach spółki wynosi ponad 1 tys. zł, a koszt sprzedaży węgla – nawet tego najlepszego koksowego typu hard – to około 700 zł – wylicza związkowy lider.
Ratunkiem, zdaniem związkowca, jest przejęcie kopalń, które mają złoża węgla koksowego i zwiększenie produkcji do 16 mln ton surowca rocznie. Ziętkowi chodzi o kopalnie w Rudzie Śląskiej: Bielszowice i Halemba, a także Sośnica w Gliwicach. – Jeżeli ktoś uważa, że to jest zły pomysł, niech przedstawi lepszy. Powtarzam, wyjściem z dołka dla JSW byłoby to, że ceny węgla skoczą. To jest jednak niemożliwe. A może zwolnić z dnia na dzień kilkanaście tysięcy ludzi? To też jest niemożliwe, bo będziemy mieli rewolucję. Zacznijmy więc fedrować – przekonuje Ziętek.
Kłopoty JSW
Analitycy potwierdzają, że kłopoty JSW wynikają z tego, iż ceny węgla koksującego na świecie są na niskim poziomie, a złotówka jest bardzo mocna w stosunku do dolara. Poza tym, po niedawnym pożarze metanu w kopalni Szczygłowice, w którym zginęło czterech górników, spółka nie wydobędzie ok. 800 tys. ton węgla.
Natomiast przejadanie rezerw nie jest wyjściem z trudnej sytuacji. – Jeżeli JSW będzie „palić” tę gotówkę, to może się okazać, że do końca tego roku nadwyżkowe rezerwy znikną, a wtedy będzie trzeba sięgać z oszczędnościami głębiej. Chodzi o oszczędności, które również będą dotykać strony społecznej – prognozuje Jakub Szkopek, analityk Erste Securities.
Pytany wprost, o możliwość upadku spółki węglowej notowanej na giełdzie, Szkopek odpowiada, że to raczej mało prawdopodobny scenariusz. Analityk zwraca jednak uwagę na polityczny wymiar sprawy, ponieważ problem polega na nałożeniu się kłopotów spółki z kalendarzem wyborczym. – Takie decyzje, które spowodują, że ucierpi strona społeczna, czyli np. wstrzymanie nagrody barbórkowej albo zwolnienie części załogi, nie byłyby popularne w trakcie kampanii przed wyborami prezydenckimi, więc najprawdopodobniej taka sytuacja będzie trwała – ocenia Szkopek.
Zdaniem analityka, decyzję o twardej restrukturyzacji mogą zostać podjęte w drugiej połowie roku i raczej są nieuniknione. – Gotówka się przepali, a JSW nie ma obecnie jakichś aktywów, które mogłaby sprzedawać, tak jak było to wcześniej – dodaje.
Jaki plan ma spółka?
W zeszłym roku JSW zapowiedziała wprowadzenie Planu Strategicznej Transformacji, którego wdrożenie ma przynieść 8,5 mld złotych pozytywnych skutków finansowych w latach 2025 -2027. Dokument zakłada realizację zadań w czterech kluczowych blokach: poprawa efektywności wydobycia, optymalizacja procesów zakupowych, racjonalizacja wydatków inwestycyjnych i optymalizacja funkcji wsparcia. Co ważne, przyjęty przez władze spółki plan, nie generuje ryzyka utraty pracy przez pracowników JSW.
Jastrzębska Spółka Węglowa nie komentuje tego, o czym mówi szef „Sierpnia 80”. W przyszłym tygodniu, 8 kwietnia ma opublikować raport finansowy za 2024 rok, a pod koniec maja – za pierwszy kwartał 2025 r. Warto przypomnieć, że zarząd JSW ogłosił miesiąc temu szacunkowe wyniki swojej grupy kapitałowej za zeszły rok. Strata netto ma wynieść niemal 7,3 mld zł.
JSW jest największym producentem węgla koksowego w Unii Europejskiej. Surowiec jest wykorzystywany do produkcji stali. Do JSW należą cztery zespolone kopalnie. W spółce zatrudnionych jest ponad 21 tys. pracowników. Natomiast do Grupy Kapitałowej JSW należą jeszcze m.in. trzy koksownie. Cała Grupa JSW jest jednym z największych pracodawców w Polsce, zatrudnia ponad 32 tys. osób.
Źródło: tokfm.pl
Dodaj komentarz