
Polskie ciężarówki tankują przede wszystkim olej napędowy, a samochody osobowe benzynę. I prędko się to nie zmieni. Co prawda mamy coraz młodszą flotę i coraz lepszą infrastrukturę, ale sieć ładowania to obszar, w którym mocno odstajemy od zachodu Europy.
- Według badania DKV Mobility średni wiek pojazdów w polskich flotach transportowych nie przekracza 5 lat.
- Polski transport ciężarowy pozostaje w trendzie odmładzania floty, co ma kluczowe znaczenie nie tylko dla efektywności operacyjnej, ale także spełniania wymagań środowiskowych.
- Infrastruktura ładowania najlepiej wygląda w dużych aglomeracjach i wzdłuż autostrad oraz dróg ekspresowych. Najgorzej natomiast jest na wschodzie Polski.
Przedstawiony przez DKV Mobility raport „Wyzwania biznesowe flot ciężarowych i osobowych w Polsce” pokazuje, że polskie ciężarówki tankują przede wszystkim olej napędowy, a samochody osobowe benzynę. I prędko się to nie zmieni.
– Transport drogowy odgrywa kluczową rolę w polskiej gospodarce, to nawet 6-8 proc. naszego PKB, stanowiąc fundament zarówno dla krajowego handlu, jak i międzynarodowej wymiany towarów. Floty pojazdów ciężarowych, dostawczych i osobowych są nieodzownym elementem efektywnego funkcjonowania przedsiębiorstw w różnych branżach – mówi Anna Biekionis, Country Manager DKV Mobility
Młody park samochodowy i stabilna struktura wiekowa
Według badania średni wiek pojazdów w polskich flotach transportowych nie przekracza 5 lat. W przypadku pojazdów osobowych jest to aż 74,7 proc. flot, lekkich pojazdów dostawczych – 68,9 proc., a ciężarowych – 73,2 proc.
„Stałe odmładzanie flot jest efektem korzystnych odliczeń podatkowych, wymagań środowiskowych oraz konieczności optymalizacji kosztów operacyjnych. Firmy konsekwentnie utrzymują floty w podobnym wieku, sukcesywnie wymieniając pojazdy” – podaje DKV.
Jerzy Jezuit, area sales manager DKV Mobility, wskazuje, że wymiana samochodów na nowsze to nie tylko wynik dostosowania się do wymagań rynkowych, ale także dynamicznie zmieniających się przepisów dotyczących emisji spalin i optymalizacji kosztów, ponieważ nowsze pojazdy to niższe spalanie i mniejsze koszty serwisowe.
Dane wyraźnie pokazują, że polski transport ciężarowy pozostaje w trendzie odmładzania floty, co ma kluczowe znaczenie nie tylko dla efektywności operacyjnej, ale także spełniania coraz bardziej restrykcyjnych wymagań środowiskowych w Unii Europejskiej – mówi Jerzy Jezuit.
Raport wskazuje jednak, że ponad 46,4 proc. firm nie odnotowało znaczących zmian w strukturze wiekowej floty ciężarówek o masie powyżej 3,5 tony w ciągu ostatnich pięciu lat, podczas gdy 18,8 proc. przeprowadziło jej odmłodzenie, a 22,5 proc. wskazało na stopniowe starzenie się swoich pojazdów.
Inwestycje we flotę zwracają się w niższych kosztach serwisu
Firmy zarządzające flotami preferują zakup nowych pojazdów, zwłaszcza w kategorii aut osobowych. W tym segmencie odsetek chętnych na nowe modele wynosi 66,55 proc. Wśród lekkich pojazdów dostawczych 52,83 proc. przedsiębiorstw decyduje się na nowe pojazdy, a w transporcie ciężarowym niemal połowa firm (50,72 proc.).
Kluczowe czynniki wpływające na decyzje zakupowe to optymalizacja podatkowa, wymogi środowiskowe, m.in. wynikające z raportowania ESG, i koszty eksploatacyjne. Pojazdy używane, ale nie starsze niż trzy lata, wybiera 29,71 proc. firm transportowych i 31,13 proc. firm dostawczych.
Floty osobowe są najdynamiczniej odnawianym segmentem na rynku. – Widoczna skłonność do inwestowania w nowe pojazdy wynika zarówno z korzyści podatkowych, jak i dążenia firm do minimalizowania kosztów serwisowania starszych aut – mówi Michał Wadowski, sales fleet manager DKV Mobility.
Koszty operacyjne i kadrowe to wciąż rosnące wyzwania
Firmy transportowe mierzą się z rosnącymi kosztami utrzymania floty – zarówno w zakresie paliwa, jak i napraw oraz finansowania. Koszty eksploatacyjne to jedno z kluczowych wyzwań dla 17,2 proc. firm flotowych w segmencie osobowym oraz dla 17,9 proc. firm transportowych dysponujących pojazdami ciężarowymi. Dodatkowym utrudnieniem jest rosnący problem kadrowy – trudności w rekrutacji wykwalifikowanych kierowców wpływają na wybór tras i kierunków ekspansji firm.
Według danych Stowarzyszenia Transport Logistyka Polska w krajowej gospodarce brakuje nawet 200 tysięcy kierowców, co przekłada się na rosnące koszty działalności i spowalnia rozwój przedsiębiorstw. W przypadku firm z flotami pojazdów dostawczych 24,9 proc. wskazuje na kontrolę kosztów serwisu i utrzymania pojazdów jako największe wyzwanie, a 19,5 proc. na koszty zakupu i finansowania floty.
Podejście do alternatywnych napędów pozostaje zachowawcze
Elektromobilność w Polsce rozwija się głównie w segmencie flot osobowych i dostawczych. Wśród ankietowanych przez DKV Mobility Polska zarządców flot osobowych aż 34,2 proc. deklaruje gotowość do przejścia na pojazdy elektryczne, a wśród dostawczych – 25,5 proc. W przypadku ciężarówek 53,6 proc. firm nie planuje zmiany napędu, a największy potencjał widzi w technologii wodorowej (16 proc.).
Kluczowym ograniczeniem dla dalszego rozwoju napędów alternatywnych jest nadal niewystarczająca infrastruktura ładowania oraz brak spójnych programów wsparcia. Największe zagęszczenie punktów ładowania mamy w dużych aglomeracjach, takich jak Warszawa, Kraków czy Wrocław. Te trzy miasta odpowiadają za jedną trzecią wszystkich sesji ładowania w Polsce.
W ubiegłym roku liczba ładowań aut elektrycznych wzrosła czternastokrotnie. Można powiedzieć, że liczba ładowań kartami DKV Mobility w Polsce w latach 2023-2024 odpowiada w dużej części przebiegom głównych tras komunikacyjnych – autostrady A4, A1 i A2 czy drodze ekspresowej S8.
Najgorzej sytuacja wygląda na wschodzie Polski. W powiatach białostockim, augustowskim czy bieszczadzkim punktów ładowania jest niewiele.
Obecnie gaz naturalny (CNG i LNG) dominuje w segmencie pojazdów ciężarowych, odpowiadając za 89,88 proc. obrotu, podczas gdy HVO 100 odnotowało 3,69 proc. udziału w 2024 roku.
Infrastruktura drogowa w Polsce już niemal dogoniła unijne standardy
Przedsiębiorcy zarządzający flotami zgodnie przyznają, że w ciągu ostatnich pięciu lat infrastruktura drogowa w Polsce uległa znaczącej poprawie. Poprawę widzi 71,2 proc. badanych. Mimo to połowa firm wskazuje na różnice regionalne, a 14 proc. uważa, że są one znaczące.
Infrastruktura dla pojazdów ciężarowych jest nadal lepiej rozwinięta w Europie Zachodniej, co zauważa 43,76 proc. ankietowanych z firm transportowych. Wśród zarządców flot osobowych i minibusów niemal połowa badanych (47,73 proc.) uważa, że poziom infrastruktury w Polsce jest zbliżony do standardów europejskich, podczas gdy 23,6 proc. ocenia go jako wyższy, natomiast 30 proc. jako niższy. Niedoścignionym wzorem pozostają Niemcy, których infrastrukturę uważa na najlepszą około połowy badanych.
Najbardziej odstajemy w dziedzinie infrastruktury dla elektromobilności. Mimo dynamicznego rozwoju krajowej infrastruktury wciąż pozostajemy w tyle za Europę Zachodnią.
Michał Wadowski, sales fleet manager w DKV Mobility, uważa, że utrzymanie wysokiego tempa modernizacji infrastruktury i rozbudowa sieci ładowania dla samochodów ciężarowych będzie w najbliższych latach kluczowe.
– Polska infrastruktura dla transportu ciężkiego pozostaje w tyle za zachodnioeuropejskimi standardami, a brak wystarczającej liczby punktów ładowania dla pojazdów elektrycznych może spowalniać transformację energetyczną flot – mówi Michał Wadowski.
Źródło: wnp.pl
jaki jest koszt „ladowan electrycznych”? i ile godzin „to” trwa ?