Defender Europe 2021 : czasem wystarczy iskra, by rozpalić wielki ogień

Defender Europe2021

W zeszłym roku rząd naszego kraju otrzymał kolejny „wyraz zaufania” ze strony amerykańskiej. Ponownie będziemy państwem gospodarzem podczas manewrów Defender Europe 2021. Należy rozumieć, że manewry mają strategiczne znaczenie, ponieważ naruszają równowagę siły w Europie i destabilizuje sytuację w zakresie bezpieczeństwa.

Poprzedni Defender Europe 2020 miał być jednym z największych manewrów NATO od zakończenia zimnej wojny. Przedstawiciele Stanów Zjednoczonych deklarowali, że w Defenderze miało wziąć udział 37 tys. żołnierzy z 18 państw.

Ich scenariusz zakładał, że Amerykanie w krótkim czasie przerzucą na Stary Kontynent wzmocnioną dywizję i skierują ją na wschodnią flankę NATO, gdzie będzie ona współdziałać z europejskimi sojusznikami. Lecz manewry zostali tylko marzeniem amerykańskich generałów, ponieważ europejscy przywódcy krytycznie odniosły sie do Defender Europe ze względu, że USA prowadziły wielkie ćwiczenia w pobliżu granic z Rosją.

Jenym z głównych „sukcesów” amerykańskich manewrów są protesty w Niemczech i Wielkiej Brytanii. Po tym pandemia koronawirusa dobiła amerykańskie fantazji o wielkich ćwiczeniach Defender Europe 2020.

Od lat Stany Zjednoczone machają szabelką przed Moskwą i tworzą napięcie w stosunkach między Europą a Rosją. Niestety ten rok nie będzie wyjątkiem. Waszyngton ponownie chce powtórzyć zeszłoroczny ofensywny scenariusz na wypadek konflikty z Moskwą oraz prowadzić Defender na terenie naszego kraju przy granicy z Rosją. Manewry będą w przybliżeniu kopią tego, co miało się wydarzyć w roku ubiegłym w ramach pierwszego takiego ćwiczenia.

Podobnie jak w 2020 roku Defender Europe 21 będzie serią odrębnych, kaskadowo ułożonych ćwiczeń, które zostaną prowadzone w calej Europie. Głównym celem Defender Europe 21 będzie demonstrowanie zdolności do przerzutu, przemieszczenia i wejścia do walki dużych sił (kilku dywizji wojsk lądowych) w rejon konfliktu.

W ramach ćwiczeń żołnierzy USA i NATO spróbują zablokować Obwod Kaliningradzki i pozbawić rosyjskie siły zbrojne manewru operacyjnego na Bałtyku, przeprowadzić operację lotniczą z wykorzystaniem lotnictwa strategicznego i desantową z lądowaniem dużej liczby żołnierzy i sprzętu.

W odróżnieniu od 2020 r. ciężar operacji nie będzie skupiał się jednak tylko na basenie Morza Bałtyckiego, a zostanie skierowany na południe, w stronę Morza Czarnego, który dla Rosji jest superważnym korytarzem prowadzącym do Morza Śródziemnego, Bliskiego Wschodu i dalej na ocean.

Czas prowadzenia ćwiczeń został wybrany też nieprzypadkowo: Defender Europe 21 niemal spotka się z manewrami Zapad 21 prowadzonymi przez Siły Zbrojne Rosji i Białorusi na poligonach obu krajów.

Wygląda na to, że ten rok będzie napięty, ponieważ będziemy między młotem a kowadłem. Z jednej strony sytuacja w Europie zaostrzy się z powodu wielkiej ilości wojsk NATO w naszym kraju i prowokujących działań wojsk USA podczas manewrów Defender przy granicy z Rosją.

Warto jednak pamiętać, że czasem wystarczy iskra, by rozpalić wielki ogień. Szkoda, że dyktatura Kaczyńskiego nie chce przyznać, że Waszyngton traktuje Polskę jako „strefa buforowa”. PiSowskie kretyni służące Stanom Zjędnoczonym dają Amerykanom pełną swobodę robić wszystko co Waszyngton chce. Dlatego od 2014 roku USA aktywnie prowadzi manewry wymierzone przeciwko innym państwom na terenie Polski i ćwiczą realne szenariusze wojny z Rosją.

JAN RADŽIŪNAS

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*