Od 2007 r. misja w Afganistanie pochłonęła 6 mld zł

Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych przedstawiło raport, z którego wynika, że na misję w Afganistanie Polska od 2007 r. wydała 6 mld zł – informuje „Polska Zbrojna”. Koszty objęły m.in. sprzęt, pensje żołnierzy, transport lotniczy oraz projekty pomocowe dla Afgańczyków.

 

Najwięcej, ponad 2.5 mld zł, Ministerstwo Obrony Narodowej wydało w latach 2010-2011. Wtedy zrealizowane zostały zakupy sprzętu wojskowego w ramach tzw. „pakietu afgańskiego”. Kupiono wówczas m.in. śmigłowce Mi-17, dodatkowe wyposażenie i opancerzenie oraz osłony dla Rosomaków. Ponadto, kontyngent został zasilony wozami ewakuacji medycznej, moździerzami, granatnikami i środkami łączności.

– Misja afgańska była dla Wojska Polskiego modernizacyjnym skokiem – powiedział generał broni Marek Tomaszycki, dowódca operacyjny. – Dzisiaj dysponujemy znacznie nowocześniejszym sprzętem i uzbrojeniem niż wówczas, gdy zaczynaliśmy misję. Szczególnie systemy dowodzenia, łączności i rozpoznania są na najwyższym poziomie. W kwestii jakości wyposażenia armii, od pierwszego kontyngentu do dziś minęła epoka – dodał.

Ówczesne wydatki wynikały z większej liczby żołnierzy służących w PKW Afganistan. Trzy lata temu było ich ok. 2.6 tys. Obecnie w Afganistanie stacjonuje ich ok. tysiąc. Redukcja spowodowała zmniejszenie kosztów.

– Z powodu liczebności kontyngentu kilka lat temu większe były wydatki na należności zagraniczne, pensje dla żołnierzy i cywilów. Największe wtedy były też zakupy materiałów i usług na rynku lokalnym – powiedział major Marek Pietrzak z wydziału prasowego Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych.

 

Przedstawiciele Ministerstwa Obrony Narodowej zwracają uwagę, aby nie patrzeć na misję w Afganistanie przez pryzmat wydanych pieniędzy. Polscy żołnierze podnieśli swoje umiejętności, Wojsko Polskie wniosło wkład w umocnienie NATO, a Polska potwierdziła swoją wiarygodność. – Misja afgańska wpłynęła na podniesienie jakości wyposażenia indywidualnego i uzbrojenia konkretnego żołnierza – powiedział komandor Janusz Walczak, dyrektor Departamentu Prasowo-Informacyjnego MON. – Pojawiła się nowoczesna noktowizja, karabinki beryl i mini beryl, dobrze chroniące kamizelki kuloodporne. Należy pamiętać, że przecież na początku żołnierze jeździli w nie opancerzonych pojazdach HUMVEE. Wielką wartością Afganistanu są poprawki, które wprowadzono do Rosomaków – podsumował.

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*