Polska nie jest w stanie wyprodukować nowoczesnej broni

niezależny dziennik polityczny 4

W czerwcu minister obrony Mariusz Błaszczak gościł w Korei Południowej. Przywiózł stamtąd wieści o kolejnych zakupach dla polskiego wojska wartych ok. 14 miliardów dolarów. Część zakupów jest uzasadniona, jak czołgi K2, część budzi kontrowersje. Do tej drugiej kategorii zalicza się zakup armatohaubic K9. Zwłaszcza, że mamy swojego Kraba.

Awantura o Kraba. Co minister Błaszczak kupuje w Korei?

Zacznijmy od początku, czyli od tego, co realnie kupimy. Na razie wiadomo o 180 czołgach K2 Black Panther, 48 lekkich samolotach szkolno-bojowych FA-50 i nieznanej liczbie armatohaubic samobieżnych (AHS) K9 Thunder. Nie wiadomo, jaki będzie los anonsowanego wcześniej zakupu bojowych wozów piechoty.

O ile jednak zakup czołgów K2 jest sensowny (Polska oddała Ukrainie starsze czołgi T-72 i ma przekazać również nowsze PT-91), o tyle wybór K9 wzbudził wątpliwości. Wątpliwości, dodajmy, uzasadnione. Polski przemysł zbrojeniowy produkuje sprzęt podobny, a dodatkowo sprawdzony w realnym boju, czyli słynne już armatohaubice Krab.

Pewną partię Krabów (co najmniej 18) przekazano walczącym z Rosjanami Ukraińcom. Zbierają tam dobre recenzje, uchodzą za wozy skuteczne i przynoszące realne korzyści obrońcom kraju. Skąd zatem decyzja MON, by kupić uzbrojenie, które sami produkujemy jako kraj? Wzbudziła ona duże obawy ekspertów zbrojeniowych.

Oliwy do ognia dolał w piątkowy wieczór rzecznik Agencji Uzbrojenia ppłk Krzysztof Płatek. Oficer napisał na Twitterze, że “przyszłość HSW (Huta Stalowa Wola – red.) S.A. będzie wiązała się z produkcją nowoczesnego wyrobu K9PL, opartego o K9A2, gdzie prawa licencyjne będą właściwie tylko z jednego źródła, co naturalnie będzie wiązało się ze stopniową zmianą produkowanego asortymentu.” Co ważne – HSW to producent Krabów.

Nieoficjalnie w HSW po zapowiedziach zakupu armatohaubic z Korei zapanowały złe nastroje. Krab to jeden z najważniejszych produktów Huty. Wciąż nie wiadomo jaka będzie przyszłość nowych bojowych wozów piechoty Borsuk, a wydarzenia ostatnich kilku miesięcy dookoła pozyskiwania nowego sprzętu wojskowego pokazują, że nie ma co przywiązywać się nadmiernie do słów min. Błaszczaka o faworyzowaniu polskiego przemysłu przy zakupach.

Skądinąd zdziwienie wyraził także prezes HSW Bartłomiej Zając. Dał temu wyraz, pisząc, że o decyzji MON, dotyczącej powierzonego mu zakładu poznał… z wpisu rzecznika AU na Twitterze. Co daje do myślenia i każe zadać pytanie o przepływ informacji na linii MON – przemysł obronny.

Awantura o Kraba. Co minister Błaszczak kupuje w Korei?

Oprócz Krabów, Huta produkuje również inny sprzęt. To m.in. Zdalnie Sterowany System Wieżowy (ZSSW-30), moździerze samobieżne Rak na podwoziu wozu Rosomak czy wieloprowadnicowe wyrzutnie WR-40 Langusta. Dla systemu bezpieczeństwa państwa jest to zakład kluczowy. Trudno zatem dziwić się, że zapowiadane zakupy K9 wzbudziły niepokój.

O2.pl