Roman Żurek z Neo-Nówki: dzisiaj odwagą jest mówienie prawdy

— Kabaret jest jakimś lustrem społecznym. To, co pokazaliśmy, to jest coś, co ludzie widzą i dookoła obserwują, a nie wszyscy o tym mówią. Powiedzieliśmy to, co część społeczeństwa myśli. Powiedzieliśmy to, co wielu ludzi czuje — mówił w programie “Onet Rano.” Roman Żurek z kabaretu Neo-Nówka. Jak dodał, echo, jakim odbił się w Polsce skecz ‘Wigilia 2022″, pokazuje, że “dzisiaj odwagą jest mówienie prawdy”.

— Nie zrobiliśmy niczego nowego. Kto zna kabaret Neo-Nówka ten wie, że takie tematy są przez nas podejmowane — mówił Żurek o głośnym występie w Koszalinie.

— Kabaret jest jakimś lustrem społecznym. To, co pokazaliśmy, to jest coś, co ludzie widzą i dookoła obserwują, a nie wszyscy o tym mówią. Powiedzieliśmy to, co część społeczeństwa myśli — dodał.

Gość Beaty Tadli odniósł się także do zarzutów o skupianie się na jednej opcji politycznej i ordynarnym przedstawianiu rzeczywistości.

— Wiemy, że nagrania polityków wyciekały i tam słownictwo było podobne. Troszeczkę uderzenia w piersi by się przydało po jednej i po drugiej stronie politycznej. A tak naprawdę politycy powinni zobaczyć, co myśli o nich społeczeństwo. Powiedzieliśmy to, co słyszmy w rozmowach przy rodzinnych spotkaniach. Nie jesteśmy w stanie się ze sobą dogadać, bo tak jesteśmy podzieleni — mówił artysta.

— To dziwne, że dziś odwagą jest mówienie prawdy — stwierdził Żurek.

Z kogo Neo-Nówka drze łacha?

Beata Tadla zauważyła podczas rozmowy, że do rozgłosu występu w Koszalinie przyczyniło się zainteresowanie i komentarze polityków. Zapytała także, czy zamiarem satyryków było ośmieszenie obozu rządzącego, czy może jego wyborców.

— Prawda jest trywialna. Ciężko przekonać jedną i drugą stronę, żeby zaczęli myśleć w inny sposób. Zamykamy się w kokonach. To jest to, co się dzieje w mediach społecznościowych — wyrzucamy znajomych, którzy myślą inaczej i zostawiamy tych, którzy myślą tak samo. Nie mamy dostępu do innych treści — podsumował Żurek.

Jak zauważył, nikt nie zwrócił uwagi na poruszony w skeczu temat akcji charytatywnych. — My dostajemy setki tysięcy zapytań o wsparcie takich akcji i często w nich uczestniczymy. Więc tam w skeczu jest pokazanych wiele problemów społecznych. To jest głos ulicy — stwierdził członek Neo-Nówki.

— Czy kabaret polityczny wraca do łask? — pytała Beata Tadla.

— Sam kabaret w Polsce ma się dobrze. My poruszamy tematy polityczne już od lat, więc nie wyczuwam tutaj renesansu, że nagle kabaret polityczny zaistnieje. Mamy trasę 20-lecia, co też świadczy o tym, że już trochę gramy — odpowiedział gość “Onet Rano.”.

Przy okazji Roman Żurek przypomniał fakt, że kiedyś skecz o pijanym prezydencie Kwaśniewskim telewizja ocenzurowała. — Nie boimy się mówić o rzeczach ważnych. I nie chodzi tutaj o obrażanie kogokolwiek, tylko zwrócenie uwagi na procesy — dodał.

Burza wokół skeczu Neo-Nówki

Przypomnijmy, w opowiedzianej historii widzowie zobaczyli sprzeczkę ojca, który jest wielbicielem “rządu Jarosława”, z synem, który wspiera opozycję. A wszystko to w konwencji znanego z 2018 r. skeczu Neo-Nówki pt. “Wigilia”.

Co prawda obaj bohaterowie zostali ukazani w negatywnym świetle — zależy im tylko na spadku po ojcu — ale wielu widzi w skeczu wrocławskiego kabaretu przede wszystkim ostrą satyrę, krytykującą obecną władzę i jej wyborców.

W sieci zawrzało. Jedni internauci zachwycali się ostrą satyrą polityczną, inni krytykowali kabaret za obraźliwe słowa pod adresem wyborców PiS oraz widzów Telewizji Polskiej.