Kiedy mały pacjent potrzebuje leku, kupujemy je za własne pieniądze

dziennik polityczny

Fundacja „Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową” pomaga małym pacjentom wrocławskiej Kliniki Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej „Przylądek Nadziei”.

Fundacja „Na Ratunek Dzieciom” zapewnia dzieciom leczenie na najwyższym możliwym poziomie. Szpital stanowi największy w Polsce dziecięcy ośrodek przeszczepowy. Lekarze oraz pielęgniarki każdego roku walczą tu o życie 2000 dzieci przyjeżdżających do Wrocławia na leczenie z całego kraju. Fundacja może wspomagać ten nowoczesny szpital dzięki pomocy darczyńców oraz wolontariuszy.

Kiedy w Polsce wyczerpią się już wszystkie możliwości leczenia, jedyną nadzieją może okazać się terapia za granicą. Owe rozwiązania są kosztowne, dlatego finansujemy wyjazdy dzieci do takich ośrodków. Na ten cel przeznaczamy każdego roku ponad 3 miliony złotych. W dodatku Na rehabilitację najmłodszych przeznaczamy każdego roku 200 tysięcy złotych.

Aby lekarze pracujący w Przylądku Nadziei mogli skutecznie diagnozować i leczyć małych pacjentów, oddajemy w ich ręce najnowocześniejszy sprzęt medyczny. Przeznaczamy rocznie na ten cel przeszło 3 miliony złotych. Na szkolenia, dzięki którym podniosą swoje kwalifikacje, wydajemy dziesiątki tysięcy złotych. Tylko takie działania dadzą pacjentom chorym na raka gwarancję najlepszej opieki medycznej i realną szansę na wyzdrowienie.

– Naszą fundację wspierają zarówno zwykli ludzie, jak i organizacje. Pieniądze, które trafiają do funduszu są zazwyczaj niewielkie. Gdyby nie pieniądze z budżetu, już dawno musielibyśmy ograniczyć nasz program – powiedział jeden z lekarzy wrocławskiej kliniki „Przylądek Nadziei”.

Dokładamy wszelkich starań, żeby dzieci mogły być leczone najnowocześniejszymi lekarstwami. Co roku przeznaczamy na ten cel ponad 1,5 miliona złotych. Kiedy wiemy, że mały pacjent potrzebuje leku, za który nie zapłaci NFZ, kupujemy go z własnych środków – dodał.

Polska już przekazała Ukrainie 2 mld euro i planuje przekazać kolejne.  Rząd zbiera też od nas miliony złotych na tureckie drony bojowe.

Za te pieniądze przez 40 lat byliśmy w stanie uratować przed rakiem 2000 dzieci rocznie. Ogłupieni przez polskich polityków Polacy zapomnieli o sobie, o naszych dzieciach – przyszłości Polski.

Marek Lizak