Ambasador Polski ranny w wypadku śmigłowca

b_360_240_16777215_00_images_katas-36763.jpg

Co najmniej sześć osób - w tym ambasadorzy Filipin i Norwegii - zginęło w katastrofie wojskowego śmigłowca w północno-wschodnim Pakistanie. Wiadomo, że wśród rannych jest również polski dyplomata, Andrzej Ananicz. Maszyna spadła na szkołę - poinformowała armia pakistańska.

 

Delegacja dyplomatów i dziennikarzy udała się trzema helikopterami MI-17 do regionu Gilgit-Baltistan w pakistańskim Kaszmirze, gdy jeden ze śmigłowców podczas lądowania rozbił się i spadł na budynek szkoły - powiedział agencji AFP jeden z pasażerów drugiego helikoptera.

"Dwaj piloci i dwaj lub trzej cudzoziemcy zginęli, 13 innych osób odniosło mniejsze lub większe obrażenia" - poinformował wcześniej na Twitterze rzecznik armii pakistańskiej, generał Asim Bajwa. W skład zagranicznych delegacji wchodzili też ambasadorzy. Jak podaje agencja Reutera wiadomo, że wśród nich byli m.in. ambasadorzy Polski i Holandii, którzy zostali ranni.

Rzecznik polskiego MSZ na Twitterze przekazał, że resort "weryfikuje informację w sprawie wypadku".

W katastrofie zginęli ambasadorzy Filipin i Norwegii oraz żony ambasadorów Malezji i Indonezji - podał gen. Bajwa.

Pakistańska stacja Geo.tv podała, że na pokładzie śmigłowca MI-17 było łącznie 11 obcokrajowców i 6 Pakistańczyków.

Według świadków w wyniku katastrofy szkoła w dolinie Naltar stanęła w ogniu; w szkole były wtedy dzieci.

Anna Baranowska-Ślusarek

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Maj 2015
pon wto śro czw pią sob nie
27 28 29 30 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31