Nas sprzedają na organy. Opowieść ukraińskiego żołnierza

b_360_240_16777215_00_images_381a1e5dabdf8d96232efac46154ff54-600x338.jpg

Na Ukrainie kwitnie handel ludzkimi organami. W proceder zamieszani są ukraińscy oligarchowie i politycy. Organy do transplantacji pobierane są od hospitalizowanych ukraińskich żołnierzy i cywilów.

 W cyklu „Oglądaj z Andrzejem Fidykiem” TVP 1 przedstawiła szokujący dokument, ukazujący handel ludzkimi organami na Ukrainie.

„W kraju tym, gdzie sekcja zwłok jest procedurą obowiązkową, uczyniono z tego świetnie prosperujący przemysł, który z powodu zawiłości prawno-medycznych jest w zasadzie legalny. Podczas dziennikarskiego śledztwa autorzy filmu Wolfgang Luck i Martina Keller zdobyli dowody na to, że ukraińscy patomorfolodzy bez wiedzy i zgody rodzin zmarłych wycinają denatom wszystkie części ciała, które można sprzedać – całe narządy, fragmenty tkanek, a nawet kości. To, co nie zostanie zużyte do transplantacji, posłuży do produkcji materiałów medycznych.

Organy dostarczane są do oficjalnie działającej niemieckiej firmy, która wysyła je dalej, m.in. do USA. Tylko w ciągu ubiegłego roku z Kijowa wysłano na Zachód ponad tysiąc amputowanych nóg. Te „części zamienne” wszczepiane są pacjentom, którzy nie wiedzą, jakie jest ich pochodzenie.”

Jeszcze przed rozpoczęciem Majdanu w Kijowie dziennikarz ukraińskiego telewizyjnego „Kanału 17″, Andriej Pawłowskij, zrealizował film o handlu narządami ludzkimi na Ukrainie.

W 2014 roku na jaw wyszła prywatna korespondencja adwokata Juli Tymoszenko oraz niemieckiego lekarza, z ujawnionych dokumentów wynika, że w proceder handlu organami zamieszani są Ukraińscy oligarchowie i politycy, pobierający organy od ukraińskich żołnierzy.

Poniżej krótki reportaż z niemieckiego dziennika:

23 września 2014 roku Specjalny Przedstawiciel OBWE do spraw zwalczania handlu ludźmi Madina Dżarbusynowa została poinformowana o masowych grobach w rejonie Donbasu, około 40 ciał ukraińskich cywilów zostało pozbawionych wnętrzności i pochowanych w masowych grobach stwierdziła przedstawicielka OBWE na kanale telewizyjnym „112 Ukraina”.

Kolejnym ważnym miejscem na mapie międzynarodowego szlaku handlu organami jest Izrael, nie jest też tajemnicą, że prawie wszyscy oligarchowie i politycy ukraińscy są pochodzenia żydowskiego, szlak wędrówki organów został przedstawiony w filmie „Mitzvah”.

Szokujące kulisy transplantologii ujawnił wywiad z dr. n. med. o. Jackiem Norkowskim.

Po pierwsze narządy pobierane do transplantologii muszą pochodzić od osób żyjących:

„Po śmierci człowieka nie można pobrać narządów ukrwionych. Wszystkie takie narządy pobiera się od osoby z bijącym jeszcze sercem, która formalnie jest nazywana osobą zmarłą…”

Po drugie jest to bardzo dochodowy biznes:

„W Stanach Zjednoczonych z jednego ciała ludzkiego można uzyskać kwotę w wysokości dwóch milionów dolarów. W cenę wliczane są narządy człowieka z bijącym jeszcze sercem: wątroba, nerki, płuca, serce itp. Następnie po śmierci, z martwych już zwłok pobiera się: skórę, ścięgna, powięzie, chrząstki, kości, soczewkę, rogówkę itp. To razem uruchamia potężny biznes. W Europie jedna nerka kosztuje do kilkudziesięciu tysięcy euro.”

Michał KK

Komentarze  

#2 Val 2015-04-28 08:35
Polacy, żeby tylko wam nie przyszło kupować od Ukrainców organów nawet po okazyjnych cenach - w Ukrainie odsetek HIViarzy jest wyższy niż w Afryce Centralnej (informacja potwierdzona)
#1 wanda 2015-04-26 19:00
dokąd to wszystko zmieża,chyba koniec juz bliski.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Kwiecień 2015
pon wto śro czw pią sob nie
30 31 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 1 2 3