Zabili Kasię za dług! SZOKUJĄCE szczegóły

b_360_240_16777215_00_images_to-oni-zatlukli-kaske_27824714.jpg

Policja dorwała zabójców Katarzyny Sawickiej ze Stanów Dużych (woj. mazowieckie). Kewin M. i Michał B., czuli się twardzielami, kiedy w lesie katowali bezbronną dziewczynę. Teraz, gdy grozi im dożywocie, trzęsą się ze strachu i pomawiają nawzajem.

O tragedii na Mazowszu piszemy od kilku dni. Kiedy 24 kwietnia Kasia Sawicka nagle zniknęła, jej ojciec Wiesław na łamach "Super Expressu" apelował do córki, aby wróciła do domu. Dziewczyny poszukiwali policjanci i mieszkańcy wsi. Przeczesywali okolicę. Pies tropiący poprowadził przewodnika od domu Kasi do głównej drogi, gdzie ślad się urywał, jakby tam 18-latka wsiadła do samochodu. Te podejrzenia potwierdziły się, gdy po czterech dniach na zwłoki dziewczyny natknął się w pobliskim lesie jeden z sąsiadów.

Śledczy szybko wytypowali podejrzanych o zbrodnię. Zatrzymali Kewina M. i Michała B. z Siedlec. Podczas przesłuchań obaj wili się jak piskorze. Jeden zwalał winę na drugiego. Jednak według ustaleń prokuratury działali wspólnie i w porozumieniu zabijając Katarzynę.

Tragicznego dnia telefonicznie wywabili dziewczynę na drogę obok jej domu. Była im winna pieniądze i wiedziała, że jak nie dziś, to jutro będzie musiała się z nimi spotkać. Nie wiadomo, jaka to była kwota i jak powstał ten dług. Prokuratura nie udziela takich informacji, zasłaniając się dobrem śledztwa. - Na tym etapie postępowania mogę powiedzieć tylko tyle, że zabójstwa nie popełniono na tle seksualnym - mówi Krystyna Gołąbek z Prokuratury Okręgowej w Siedlcach.

Katarzyna wsiadła do samochodu, którym przyjechali Kewin i Michał. Ruszyli... Zatrzymali się po niespełna 2 kilometrach. Tam prawdopodobnie doszło do kłótni. Dziewczyna próbowała uciekać. Napastnicy dopadli ją, młotkiem rozpłatali jej głowę. Ciało Kasi zaciągnęli w głąb lasu, 300 m od drogi. Tam zamaskowali gałęziami. Odjechali, jakby nic się nie stało. Trzy dni po zabójstwie, gdy wszyscy szukali 18-latki, obaj mordercy dobrze bawili się u znajomego na grillu.

We wtorek Kewin M. i Michał B. usłyszeli zarzut zabójstwa, a Sąd Rejonowy w Siedlcach aresztował ich tymczasowo na trzy miesiące. Grozi im dożywocie.

SUPER EXPRESSU

Komentarze  

#5 jacek 2017-05-13 11:32
Imię "Kewin" wystarczająco świadczy o sprawcy (i z jakiej rodziny pochodzi). Tacy powinni być przymusowo sterylizowani, żeby nie wydawali na świat kolejnych zdegenerowanych "kewinów", "dejwidów" czy "dżesiki"...
#4 teresa 2017-05-06 11:33
Witam powinno się skończyć dożywocie.Idą do Kryminału i dostają wszystko za co? Za to ,że zabili piękna dziewczynę.Ząb za ząb.Łeb za Łeb.Kiedy wreszcie to nastąpi ludzie ?Zabić gnoi też.
#3 Bolek 2017-05-04 13:59
Kevin to jakieś zapewne od dżesiki
#2 Renigald 2017-05-04 12:11
i właśnie po tych 10 latach ojciec Kasi zrobi to co trzeba, dlatego na jego mijscu modlilbym sie o jak najmniejszy wymiar kary.
#1 Henryk 2017-05-04 09:39
Ojciec Kasi powinien ich zabić, a nie jakieś dożywocie a najpewniej z 20 lat , a wyjdą po 10 za dobre sprawowanie.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Maj 2015
pon wto śro czw pią sob nie
27 28 29 30 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31