Przez 18 lat cała wieś wiedziała, kto ZABIŁ moją córkę. I milczała

b_360_240_16777215_00_images_cala-wies-wiedziala-kto-zabil-moja-corke_27386797.jpg

Choć od tej zbrodni minęło 18 lat, zabójca Iwony Cygan, licealistki ze Szczucina (woj. małopolskie), dopiero teraz trafił za kratki. Paweł K. wpadł w Wiedniu, gdzie mieszkał i pracował. Był przekonany, że na dobre umknął sprawiedliwości.

Bo choć w Szczucinie wszyscy mieli wiedzieć, kto zbił, milczeli jak zaklęci, a funkcjonariusze policji zacierali ślady zbrodni! - Dopiero niedawno runęła ta zmowa milczenia - mówi Mieczysław Cygan, udręczony ojciec ofiary.

Mieczysław Cygan nie czuje ulgi ani satysfakcji. - Po prostu mam nadzieję, że chociaż ja doczekam sprawiedliwości - mówi. - Moja żona zmarła ze zgryzoty. Jest kolejną ofiarą tej zbrodni. I tego, co stało się później. Milczenia świadków, znikania dowodów, zacierania śladów, jawnych pogróżek, byśmy zaprzestali dochodzenia prawdy.

To zdarzyło się 13 sierpnia 1998 r. w Szczucinie k. Tarnowa, gdzie 17-letnia licealistka Iwona Cygan spędzała wakacje. Dziewczyna wyszła z domu spotkać się z koleżanką i już nie wróciła. Nazajutrz jej zmasakrowane ciało znaleziono przy wale wiślanym. Przed śmiercią była bita sztachetą, miała wyrwane z uszu kolczyki, związane drutem kolczastym ręce, obcięte włosy, spodnie i figi zsunięte do połowy ud...

W Szczucinie wszyscy wiedzieli, kto zamordował nastolatkę. Byli przecież świadkowie, którzy widzieli, z kim wsiadła do samochodu. Były dowody rzeczowe i ślady, które prowadziły do zabójcy. Ale świadkowie milczeli, dowody znikały, a kolejne śledztwa umarzano. Po latach, gdy sprawę wezmą w swoje ręce śledczy z tzw. Archiwum X, okaże się, że to trzej miejscowi policjanci skutecznie zacierali ślady. A gdy z Wisły wydobyto ciało Tadeusza Draba, który wcześniej zapowiedział w miejscowym barze, że wyda mordercę Iwony, szybko uznano jego śmierć za samobójczą!

- Wiele było bezprawia w tej historii. Na szczęście to już koniec - mówi Mieczysław Cygan. Jest wdzięczny śledczym z Krakowa, którzy po latach rozwikłali sprawę i doprowadzili do ujęcia Pawła K. Zabójca wpadł w Wiedniu, dokąd wyjechał po zbrodni. Wraz z nim do aresztu trafiło trzech lokalnych policjantów. Usłyszeli zarzut poplecznictwa, nadużywania uprawnień i przyjmowania korzyści majątkowych. Do aresztu trafiła także Renata, koleżanka Iwony, która wyciągnęła dziewczynę w noc zabójstwa z domu pod pretekstem ważnej rozmowy, a potem składała fałszywe zeznania.

SUPER EXPRESS

Komentarze  

#4 Maria 2017-02-10 22:43
Bardzo mi przykro ze ktos bawi sie w sediego.przecie sz nie mozna wrzystkich wsadzis do jednego wora.Trzeba najpierw cos wiecej na ten temat wiedziec.
pozdrawiam i zycze spotkaia na swojej drodze Jesusa Chrystusa
#3 Jerry 2017-01-12 00:02
Cytat
(...)
Jest wdzięczny śledczym z Krakowa, którzy po latach rozwikłali sprawę i doprowadzili do ujęcia Pawła K. Zabójca wpadł w Wiedniu, dokąd wyjechał po zbrodni. Wraz z nim do aresztu trafiło trzech lokalnych policjantów. Usłyszeli zarzut poplecznictwa, nadużywania uprawnień i przyjmowania korzyści majątkowych. Do aresztu trafiła także Renata, koleżanka Iwony, która wyciągnęła dziewczynę w noc zabójstwa z domu pod pretekstem ważnej rozmowy, a potem składała fałszywe zeznania
(...)
Dalczego takie nieznaczące zarzutu przeciw tym policjantom. Co to synkwie UB-eków, pomiot banderowski, żydzi. Im należy postawić zarzut krycia mordercy, a więc udział w zbrodni!!!
Tym wszystkim bydlakom - bez wyjątku - kula w łeb a przedtem po 100 batów nachajem.

Dzięki Bogu, że są ucziwi ludzie. W tej miejscowości - Szczucinie k. Tarnowa - to sama swołocz mieszka, zwyrodnialcy. Do kościoła to z pewnością nie chodzą.

Każdy powinien sobie zapamietać, że społeczność ze Szczucina k.Tarnowa to wyjątkowa bezduszna, tchórzliwa, antyhumanitarna hołota nie warta splunięcia. Nigdy nie powinni dostac najmniejszego wsparcia od NIKOGO. Niech szczezna w tym gnoju w jakim żyją wytworzonym przez mentalność lewicowo-żydows kich degenaratów.
Ta informacja powinna być wysłana na całą Polskę.
#2 serge 2017-01-11 21:39
W latach 60' lub 70' miał miejsce podobny przypadek w Świętokrzyskiem . Kierowca autobusu, w którym było kilkudziesięciu pasażerów rozjechał celowo 3 osoby, należące do jednej rodziny. Przez kilka miesięcy nikt ze świadków zbrodni nie powiedział ani słowa.
#1 Andrzej 2017-01-11 19:00
Dożywocie wszystkim skurwysynom chociaż ja tak byłbym za przywroceniem kary śmierci bo takie skurwysyny żyją później w więzieniu za pieniądze podatników

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Maj 2015
pon wto śro czw pią sob nie
27 28 29 30 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31