Gowin WSYPAŁ Szydło. Świadomie okłamała Polaków w tej sprawie?

b_360_240_16777215_00_images_77a1f342462026007870a3fff62f6440640000.jpg

Jarosław Gowin znany jest z tego, że często ma własne zdanie na wiele tematów, o których PiS mówi jednym głosem. Wicepremierowi czasem zdarza się powiedzieć również nieco więcej niż powinien.

Tak też było podczas rozmowy w Radiu ZET, gdzie minister nauki i szkolnictwa wyższego nieświadomie potwierdził, że Beata Szydło okłamała Polaków w kampanii wyborczej w kwestii Antoniego Macierewicza! Jak próbował z tego wybrnąć?

8 października 2015 roku. Kampania wyborcza jest na finiszu, a kandydatka PiS na premiera Beata Szydło zmaga się z atakami Platformy Obywatelskiej, która pyta o Antoniego Macierewicza. Powód? Wiceprezes PiS przez dłuższy czas był w cieniu kampanii, aż nagle postanowił o sobie przypomnieć. Na spotkaniu z Polonią w Chicago, mówiąc o Donaldzie Tusku, rzucił: – Tu jest takie miłe pytanie, czy jest prawdą to, że Tusk był agentem Stasi. To ja państwu zostawię, żebyście państwo po czynach sami odpowiedzieli sobie na to pytanie.

Od jego słów natychmiastowo odcięły się władze PiS. – Wszystkie tezy wypowiedziane przez pana Antoniego Macierewicza są jego prywatnymi, osobistymi, indywidualnymi poglądami – oświadczyła ówczesna rzeczniczka partii Elżbieta Witek.

Po kontrowersyjnych słowach Macierewicza w mediach powróciły pytania o to, jaką funkcję w utworzonym przez PiS rządzie będzie on sprawował. Beata Szydło, wówczas jeszcze kandydatka na premiera, podjęła decyzję, że należy uciąć wszelkie spekulacje i tonować nastroje. Na specjalnie zwołanej konferencji prasowej oświadczyła: – To nie media i nie PO będzie decydować o tym, kto będzie tworzył mój rząd. Jarosław Gowin jest najbardziej prawdopodobnym kandydatem na szefa MON, jeśli rząd będzie tworzyło PiS.

Na prezentacji, obok przyszłej szefowej rządu, zaprezentował się również sam Gowin.

Macierewicz szefem MON

Na weryfikację prawdziwości tych słów nie trzeba było długo czekać. 9 listopada świeżo wybrana premier Beata Szydło ogłosiła skład nowego rządu. Antoni Macierewicz został powołany na stanowisko ministra obrony narodowej, a Jarosławowi Gowinowi na pocieszenie pozostała teka w ministerstwie nauki i szkolnictwa wyższego.

Platforma Obywatelska, która przeszła do opozycji, nie marnuje czasu i przechodzi do ofensywy zarzucając PiS kłamstwo wyborcze. Politycy partii Jarosława Kaczyńskiego tłumaczą, że Gowin był najbardziej prawdopodobnym kandydatem, ale plany się zmieniły.

Wygląda jednak na to, że to również było kłamstwo. Tak przynajmniej wynika ze słów Jarosława Gowina, który pytany na antenie Radia ZET o przyszłość Antoniego Macierewicza w resorcie obrony stwierdził: – PiS od lat przygotowywało Macierewicza do funkcji szefa MON. Nie zastąpię go. W ogóle nie wchodzi w grę zwolnienie tego fotela.

Dopytywany przez Konrada Piaseckiego o to, dlaczego w takim razie oszukiwano wyborców, że ministrem obrony ma być Gowin, odpowiedział, że to... nie było oszustwo. – Zakładaliśmy, że będzie potrzebny rząd koalicyjny i było rzeczą wysoce prawdopodobną, że koalicjant będzie oczekiwał w MON kogoś innego niż Macierewicz – próbował wybrnąć z trudnej sytuacji Gowin.

FAKT.PL

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Kwiecień 2015
pon wto śro czw pią sob nie
30 31 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 1 2 3