TRAGEDIA! Straciła synków, gdy spali w łóżeczkach. „Ulubione zabawki zabrali do grobu”

Straciła synków, gdy spali w łóżeczkach

Nie ma słów, które mogą opisać rozpacz, którą przeżyła matka, tracąc dwoje małych dzieci. Justyna Sudomir (35 l.) z Gdańska w jednej chwili straciła swoich ukochanych synków. Natan (†3 l.) i Olaf († 8 l.) zginęli w pożarze domu, w którym mieszkali z mamą i malutką siostrą. Ogień zastał ich w łóżeczkach, podczas snu. Wczoraj odbył się ich pogrzeb.

Chłopcy spoczęli na cmentarzu w Baninie pod Gdańskiem. To tu Olaf chodził do szkoły. To tu rodzina mieszkała tuż przed przeprowadzką do nowego domu na działkach w Gdańsku Matarni, w którym rozegrała się tragedia. Chłopców żegnała pogrążona w rozpaczy mama, rodzina,koleżanki i koledzy.

Mszę odprawiało dwóch proboszczów: z Banina i z Matarni. Byli w białych ornatach. – Biały to kolor dzieci i dziękczynienia, a my dziękujemy Panu Bogu za życie tych chłopców, nikt z nas tu obecnych nie wie ile ma czasu, czy młodzi mają czasu bardzo dużo, a starsi bardzo mało, czy przypadkiem nie jest odwrotnie – pytał we wzruszającym kazaniu ks. Jarosław Ropel, proboszcz parafii św. Walentego w Matarni. – Chciałoby się powiedzieć żyli, ale oni żyją i czekają po drugiej stronie, nie mówimy żegnam, ale do zobaczenia, do zobaczenia w niebie. To jest ostatnie pożegnanie, ale przed powitaniem w niebie, po którym już nie będzie pożegnania – dodał kapłan.

Chłopców pochowano w białych trumienkach, w jednym grobie. Pokryły go wieńce w kształcie serca, białe róże, znicze i pluszaki, które tak bardzo kochał Olaf.

– Moi synkowie ulubione zabawki zabrali do grobu, tylko to mogłam teraz dla nich zrobić – nie kryje bólu pani Justyna.

Wszystko wydarzyło się nad ranem 30 września. Bracia zginęli podczas snu. Ich mama i siostra ratowały się skacząc z okna na I piętrze. Pani Justyna ma niegroźne poparzenia, a mała Inka kilka otarć. Straciły w pożarze niemal wszystko, także dach nad głową. Można im pomóc wspierając zbiórkę na stronie internetowej: zrzutka.pl/nr77at

FAKT.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


Comment moderation is enabled. Your comment may take some time to appear.