Zamachowska trafiła do szpitala. Przez byłego męża

Zamachowska trafiła do szpitala. Przez byłego męża

Przez ostatnie półtora roku z bólem serca obserwowała, jak jej były mąż zmaga się z koszmarnymi powikłaniami po sepsie. W końcu zaczęła się bać o własne zdrowie. Monika Zamachowska (46 l.) trzy dni temu zgłosiła się do szpitala.

W poniedziałek prowadząca „Pytanie na śniadanie” pojawiła się u zaprzyjaźnionego lekarza, który zalecił jej kompleksowe badania całego organizmu. By wykonać je szybko i sprawnie Zamachowska musiała spędzić jeden dzień w szpitalu. – Monika jest kłębkiem nerwów, od kiedy jej były mąż podupadł na zdrowiu. Przecież ich dzieci Zosia i Tomek potrzebują sprawnych rodziców. Dlatego Monika uznała, że nie może sobie pozwolić na żadne zdrowotne zaniedbania – opowiada znajoma Zamachowskiej. Na szczęście dla Zamachowskiej badania wyszły pomyślnie i lekarze uspokoili ją, że jest w pełni sił.

Przypomnijmy, że były mąż Moniki Zamachowskiej półtora roku po operacji woreczka żółciowego zachował na sepsę. Zakażenie spustoszyło jego organizm. Kilka tygodni temu przeszedł skomplikowaną operację udrożniania przewodu pokarmowego. Za pół roku pilota czeka przeszczep skóry i mięśni w miejscu uszkodzonych przez sepsę partiach brzucha.

FAKT.PL

Polub Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

1 Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*