HORROR! Partner matki skatował chorego Piotrusia

HORROR! Partner matki skatował chorego Piotrusia

Miał połamane nogi, wybity ząb, obrzęk mózgu. Lekarze operowali go przez sześć godzin. Teraz dwuletni Piotruś leży w toruńskim szpitalu na intensywnej terapii. Czy przeżyje? Nie wiadomo. Tymczasem jego babcia Angelika Kaszlewicz (39 l.) oskarża: – To wina mojej córki i jej partnera. Piotruś był maltretowany.

Pani Angelika kocha Piotrusia do szaleństwa. Gdyby mogła, odebrałaby go córce i sama zajęła się jego wychowaniem. Ale nie wolno jej było wnuczka nawet widywać. – Partner córki mi zabronił, a Julia nie protestowała – mówi łamiącym się głosem. – Dopóki nie poznała tego Radka, mieszkała ze mną. Już wtedy nie podobało mi się, jak on traktuje Piotrusia – dodaje mieszkanka Lipna (woj. kujawsko-pomorskie).Od dawna czuła, że dziecku dzieje się krzywda. Chodziła do MOPS-u, błagała o pomoc. – Mówiłam, że Piotruś może być bity, a oni traktowali mnie jak wariatkę. Słyszałam, że zmyślam, że jestem nadwrażliwa. A teraz Piotruś leży nieprzytomny w szpitalu – opowiada.

Piotruś nie rozwijał się tak jak jego rówieśnicy. Lekarze podejrzewali, że cierpi na autyzm. – Ale Julka od września nie zrobiła mu żadnych badań, nie poszła do neurologa – mówi przez łzy babcia chłopca. Tydzień temu Julia (20 l.) urodziła drugie dziecko, którego ojcem jest jej obecny partner Radosław K. (25 l.). Po porodzie wróciła do domu w miniony poniedziałek. A już we wtorek zameldowała się z Piotrusiem w szpitalu w Rypinie. Stan chłopca był tak ciężki, że przewieziono go do specjalistycznej placówki w Toruniu. A tamtejsi lekarze zawiadomili policję, że obrażenia mogły powstać na skutek przemocy.

Radosław K. został zatrzymany jeszcze tego samego dnia. – Usłyszał zarzuty fizycznego i psychicznego znęcania się nad Piotrusiem. Wystąpimy o tymczasowy areszt dla niego – mówi Dorota Rupińska, rzeczniczka lipnowskiej policji.

SE.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


Comment moderation is enabled. Your comment may take some time to appear.