Pierwsza zagraniczna podróż Morawieckiego. Dlaczego na Węgry?

Gdy w 2011 roku PiS przegrało kolejne wybory parlamentarne, Jarosław Kaczyński (69 l.) w czasie wieczoru wyborczego obiecał, że „jeszcze będzie w Warszawie Budapeszt”. Było to oczywiste nawiązanie do tego, co robił wówczas Viktor Orban (55 l.) po zdobyciu samodzielnej władzy, a co wówczas z przerażeniem obserwowała Europa. Dziś Europa z przerażeniem patrzy nie na Budapeszt, a na Warszawę. Ale czy to oznacza, że mamy Budapeszt w Warszawie?

Na szczęście nie! Marzenia Orbana i Kaczyńskiego tylko wyglądają podobnie. Ich drogi też czasem są łudząco tożsame. Ale różni ich wiele. Orban to cynik, który i w Brukseli się pouśmiecha i z Władimirem Putinem zaprzyjaźni. Kaczyński i PiS są czasem aż nazbyt „prawdziwi” w swoich antypatiach i dążeniach.

Mateusz Morawiecki (50 l.) jedzie z pierwszą wizytą do Budapesztu, bo Węgrzy publicznie deklarują, że nie poprą unijnych sankcji na Polskę za łamanie zasad państwa praworządnego. Ale robią to tylko dla siebie, nie dla nas. Co więc usłyszy Morawiecki od Orbana w sprawie poparcia Polski w sporze z Uniaą? Pewnie „IGEN” czyli „TAK”. Tylko czy to „igen” nie zamieni się podczas głosowania w „nem” – nasze „nie”? Tu już nie ma pewności.

Większość a „większość”

Węgry: Gdy Orban przejął władze w 2010 r. wygrał wybory uzyskując 263 na 386 miejsc w parlamencie! To pozwoliło mu od razu zmienić konstytucję. W 2104 r. uzyskał 133 na 199 mandatów

Polska: PiS zdobyło samodzielną większość z wynikiem o ponad 30 pkt gorszym niż Fidesz i tylko dzięki temu, że lewicy zabrakło 0,45 pkt. do progu 8 proc. dla koalicji

Lider z charyzmą

Węgry: Charyzmatyczny lider jest szefem rządu i bierze na siebie także ciężar walki o swojej w Brukseli

Polska: Charyzmatyczny lider pozostaje poza rządem, pociąga za wszystkie sznurki, a jak zderzaki się już zużyją, wymienia je na nowe

Nocna zmiana

Węgry: Zmienił cały ustrój nową konstytucją i 30 innymi ustawami w nocnych głosowaniach przed Bożym Narodzeniem i Sylwestrem nie bacząc na uliczne protesty

Polska: PiS najpierw „wyłączyło” konstytucję nocnymi zmianami w Trybunale Konstytucyjnym, a potem kilkoma ustawami, które sprawnie działający TK z pewnością by zablokował

Przez 8 ostatnich lat…

Węgry: Kampania Fideszu to był frontalny atak na rządzących w latach 2002-2010 socjalistów i liberałów: za sprzeniewierzenie się zasadom, uzależnienie Węgrów od obcego kapitału oraz doprowadzenie kraju do ruiny.

Polska: Świetnie znamy to hasło z serialu „Ucho prezesa”, ale ono po prostu oddaje narrację pierwszych miesięcy rządów PiS. A w kampanii furorę robiło hasło „Polska w ruinie”, lansowane przez PiS

Nowe podatki

Węgry: Po dojściu do władzy Orban szybko nałożył nowe podatki na banki opanowane przez zagraniczny kapitał, na hipermarkety, a żeby tego było mało obciążył banki znacznymi kosztami kredytów frankowych

Polska: Podatek bankowy został wprowadzony, ale ani banki specjalnie go nie odczuły, ani ludzie specjalnie nie ucieszył. Hipermarkety? Podatek jest zawieszony do 2019 r. PiS obawia się, że ludzi dotknie drożyzna. Frankowicze? Pozostawieni sami sobie

Zagranica? Phi!

Węgry: „Nikt nie może wtrącać się w węgierski proces legislacyjny i nie ma na świecie nikogo, kto mógłby kazać wybranym przez naród deputowanym, który akt uchwalić, a którego nie” – to słowa Orbana

Polska: „To, co ma charakter europejski – należy do Unii; tym, co może być załatwione na poziomie państw narodowych – zajmuje się państwo, a Unia nie wtrąca się w to” – a to Jarosław Kaczyński. Jakże podobnie…

Nowa epoka

Węgry: Orban w 2010 r. tłumaczył Węgrom, że oto „po 46 latach okupacji i dyktatury oraz chaotycznych dwóch dekadach przejściowych, Węgry odzyskały prawo i zdolność do samostanowienia”

Polska: Po podpisaniu przez prezydenta ustaw domykających tzw. Reformę sądownictwa, szef MSWiA Mariusz Błaszczak ogłosił, że wówczas dopiero skończył się w Polsce komunizm

Sądy solą w oku

Węgry: Fidesz wprowadził ustawy, na mocy których stanowisko stracił prezes Sądu Najwyższego. Zlikwidowano Krajową Radę Sądownictwa a w to miejsce powołano przewodniczącego Krajowego Biura ds. Sądownictwa, który o wszystkim decyduje. Pozbyto się niewygodnych sędziów obniżając im wiek emerytalny z 70 do 62 lat.

Polska: Tzw. reforma sądów otwiera drogę do obsadzenia na nowo Sądu Najwyższego, w Krajowej Radzie Sądownictwa daje PiS pewną większość, a już wcześniej minister sprawiedliwości dostał prawo wyrzucenia prezesów sądów bez podawania przyczyn.

Media pod butem

Węgry: Fidesz utworzył Radę ds. Mediów, która za „niewyważone politycznie” materiały może karać media elektroniczne wysokimi karami. W sierpniu br. wolna prasa przestała tam istnieć. Ostatnie tytuły wykupili biznesmeni zaprzyjaźnieni z Orbanem

Polska: Media stawiające się władzy straszone są pomysłami repolonizacji, które miałyby uderzyć w wydawcy mogący się postawić władzy, oraz ustawą o „fejkniusach”, o których prawdziwości decydowaliby oczywiście rządzący

Postawa w Unii

Węgry: Orban zaskakiwał Brukselę swoimi radykalnymi pomysłami. W jego szaleństwie była jednak metoda. Proponował bardzo radykalny projekt, jechał do Brukseli, rozmawiał, ustępował, a choć zmieniał mniej, to i tak tyle ile rzeczywiście chciał

Polska: Gdy Komisja Europejska czy Komisja Wenecka zabierały głos w polskich sprawach, natychmiast rząd traktował ich niczym wrogów. A Beata Szydło wzywała, by Europa „otrzeźwiała”.

MIKOŁAJ WÓJCIK

Polub Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

1 Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


Comment moderation is enabled. Your comment may take some time to appear.