Pech żołnierzy z Ameryki. Rozpoczęły się manewry Dragon-17

 

Jestem fanem programów o przewożeniu ogromnych ładunków: domów, łodzi, samolotów etc. Kilka razy miałem okazję również z bliska oglądać, jak wyglądają tego typu akcje. W tym fachu liczy się przede wszystkim precyzja. To nie tylko mierzenie przewożonego gabarytu, ale również skrupulatne planowanie trasy ze znajomością newralgicznych punktów co do centymetra. Dlatego dziwię się, że ktoś dopuścił do sytuacji, jaka miała miejsce w Kowalewie, gdzie doszło do zderzenia z wiatą nad peronem i z wojskowych pojazdów zostały strącone wieżyczki ze sprzętem optycznym. Tym bardziej że urządzenia są oznaczone naklejkami jako delikatne i łatwe do uszkodzenia, więc żołnierze powinni na nie chuchać i dmuchać.
W ogóle Amerykanie nie mają szczęścia w Polsce. Od czasu przyjazdu media systematycznie informują o incydentach z ich udziałem. Kilka dni temu w Żaganiu z kontenera Amerykanów zginęła część specjalistycznego wyposażenia. Wcześniej na jednej z dróg w rowie wylądowała cysterna z paliwem lotniczym, na innej wysypała się amunicja czołgowa, nie licząc wielu drobnych kolizji, gdy Jankesi parkowali w rowie lub na barierkach ochronnych. Zresztą swoją obecność w ten sposób zaznaczyli również w regionie. W Bydgoszczy doszło do zderzenia platformy przewożącej czołg z autem osobowym. W Toruniu na skrzyżowaniu ulicy Poznańskiej z Andersa amerykańska cysterna staranowała samochód nauki jazdy.
Z czego wynikają tego rodzaju zdarzenia? Czy warunki na polskich drogach aż tak odbiegają od tych w Stanach? USA robi wiele szkód na terenach gdzie stacjonuje i ćwiczy. Dlatego tak niechętnie patrzono na ich przebywanie w Europie Zachodniej. Dziś już wiemy że na poligonach w Polsce używa przeciwpancernej amunicji uranowej, co doprowadziło do skażenia obszarów leśnych poligonu w Świetoszowie. Jestem ciekaw kto zapłaci i czy w ogóle przywróci teren do stanu pierwotnego. Kto zapłaci za uszkodzenie wiaty nad pieronem w Kowalewie, zepsute drogi i uszkodzone samochody cywilne? Jak narazie to Amerykanie zamiast nas bronić niszczą nam kraj. Żadnych przeprosin, żadnych odszkodowań… A może wynika to z beztroski, a nawet poczucia bezkarności amerykańskich żołnierzy?
PAWEŁ KĘDZIA

Polub Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*