MON robi wszystko, by prawda nie wyszła na jaw? SZOKUJĄCE podejrzenia wokół Macierewicza

Niemiecki „FAZ” to kolejna znana gazeta , po francuskim „Le Monde” i brytyjskim „Guardianie”, która pisze o tajemniczych powiązaniach ludzi z otoczenia Antoniego Macierewicza (68 l.) z rosyjskimi gangsterami i poplecznikami Kremla. I co? I nic! Więcej – MON odmówiło Faktowi wglądu w dokumenty Fundacji NCSS, której szefuje Jacek Kotas (50 l.), znany jako „rosyjski łącznik”.

Dlaczego napisaliśmy w tej sprawie do MON? Bo fundacja, więcej o niej poniżej, raportuje do resortu obrony dlatego, że zajmuje się tą problematyką. O Kotasie pisaliśmy już w Fakcie. Teraz nasze teksty cytują europejskie media. O co chodzi? Dziesięć lat temu Kotas był wiceszefem MON. I dostał od Macierewicza – wówczas szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego – dostęp do tajnych informacji polskiej armii. A Kotas od 2002 r. (z przerwą na pracę w MON) związany jest z grupą deweloperską Radius. Właściciele tych spółek mają liczne i udowodnione powiązania z rosyjską mafią, a jeden z nich robił interesy z ludźmi z bezpośredniego otoczenia Władimira Putina (65 l.)!

Dlaczego zażądaliśmy wglądu w dokumenty NCSS? Takie sprawozdania pokazują m.in. od kogo fundacja dostaje pieniądze. A według naszych informacji, od 2014 r. NCSS dostaje znacznie więcej pieniędzy niż wcześniej. Od kogo? To jest w dokumentach, których Kotas nie chce pokazać. A MON mu w tym pomaga. „Ministerstwo Obrony Narodowej nie jest zobowiązane do udostępnienia złożonych ministrowi sprawozdań z działalności Fundacji Narodowe Centrum Studiów Strategicznych” – tak resort odpowiedział nam na wniosek z 17 kwietnia.

Z dokumentów, do których udało nam się dotrzeć wynika, że NCSS wynajmuje biuro w dawnej siedzibie SLD przy ul. Rozbrat. Budynek dwa lata temu kupiła… Grupa Radius.

Czym jest Fundacja Narodowe Centrum Studiów Strategicznych?

Fundacja od lat zajmuje się tematyką obronną. W jej władzach zasiadał obecny wiceminister obrony Tomasz Szatkowski (39 l.). Z niej wywodzą się Grzegorz Kwaśniak i płk Krzysztof Gaj, którzy dziś w MON odpowiadają za tworzenie Wojsk Obrony Terytorialnej. To właśnie NCSS jest autorem tej koncepcji. W swoim opracowaniu ujawnionym ponad rok temu przekonywało, że „wyposażona w broń maszynową umundurowana organizacja paramilitarna może stanowić skuteczny środek zapobiegawczy działaniom antyrządowym”. Raport wywołał burzę, ale MON twierdziło, że… nie ma on nic wspólnego z obroną terytorialną.

FAKT.PL

Polub Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

1 Komentarz

  1. Te podejrzenia to na zlecenie Merkel. FAZ i całe media w Niemczech nie są w obcych rękach i piszą teksty na zlecenie rządu. A pis nie jest po myśli Merkel i reszty lewaków europejskich więc jeszcze inne rewelacje się dowiemy. Tym bardziej, że Kaczyński chce wystąpić o reputacje wojenne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*