Są zaplanowane ogromne, NIEWYOBRAŻALNE pieniądze na modernizację polskiej armii

Pan Andrzej Duda Prezydent Rzeczypospolitej miał powiedzieć na konferencji: „Nowoczesny przemysł obronny RP zasadniczym segmentem systemu bezpieczeństwa państwa”, że: „są zaplanowane ogromne, niewyobrażalne pieniądze na modernizację polskiej armii”. Na konferencji padały poważne słowa o tym, że Polska potrzebuje nowoczesnego, dobrze zarządzanego przemysłu zbrojeniowego. Co więcej, to powinien być przemysł innowacyjny, nasz kraj powinien opracowywać nowoczesne produkty wojskowe itd. Dużo frazesów, wypowiadanych przez osoby, w znacznej mierze żyjące z wypowiadania frazesów o obronności, bez konkretów. W ogóle przedstawianie dzisiaj jako tezy głównej, że jesteśmy w stanie samodzielnie wyprodukować dla siebie większość nowoczesnego uzbrojenia na światowym poziomie, to po prostu nieporozumienie.

Uwaga, nikt nie twierdzi, że nie możemy w Polsce rozwijać nowoczesnych technologii i mieć sukcesów w wielu dziedzinach. Wręcz przeciwnie, należy się dziwić, że jak do tej pory nie zajęliśmy się wieloma technologiami np. laserami wysokich energii, które moglibyśmy skonstruować w kraju itp. Jest wiele nisz, w które moglibyśmy wejść, na podstawie posiadanego potencjału. Być może nieco słabiej jest u nas z integracją posiadanych kompetencji w jednolitą i funkcjonalną całość (przykład budowanej korwety, która stała się patrolowcem) – jednak w wielu dziedzinach naprawdę możemy wiele osiągnąć. Poza tym możemy z powodzeniem rozwijać sprzęt posiadany dzięki pakietom modernizacji, udoskonaleń i wykorzystywaniu nowoczesnych technologii np. nowych materiałów/urządzeń w miejsce starych. Prosta wymiana kamery na termowizyjną najnowszych generacji w czołgach (wraz ze zgraniem z Systemem Kierowania Ogniem), daje skokowy wzrost skuteczności broni pancernej. Tego typu innowacji mogą być setki, istotnie zmieniające nasze możliwości obronne, a jak również można w ten sposób stworzyć system oferujący eksport techniki i technologii wojskowej. Do tego jeszcze należy pamiętać o uzbrojeniu masowym, w którym również możemy osiągnąć stosunkowo dużo. Wymaga to jednak skupienia potencjału i racjonalnego zarządzania, na tą chwilę niestety nie można być optymistą.

Jeżeli ktoś myśli, że jesteśmy w stanie samodzielnie wyprodukować samolot klasy F-16, tego trzeba zmartwić. Z trzech powodów, otóż po pierwsze – nie jesteśmy. Po drugie, nawet jakbyśmy mieli linię produkcyjną na zasadzie jej przeniesienia to i tak produkcja u nas byłaby nieopłacalna. Po trzecie wreszcie i to jest chyba najważniejsze, wcale nie jest powiedziane, że przyszłość lotnictwa należy do samolotów załogowych przywiązanych bazowaniem do pasów startowych. Chodzi o zmianę sposobu myślenia, jesteśmy krajem który nie był w stanie zbudować małej korwety na niemieckiej licencji! Jesteśmy krajem, który przez ostatnie 20-kilka lat, prawie w ogóle nie modernizował podstawowego parku uzbrojenia. Jesteśmy krajem, który stracił możliwość produkcji silników czołgowych. Jesteśmy krajem, który nie jest w stanie samodzielnie wyprodukować lufy o kalibrze powyżej 100 mm (brakuje możliwości odlewania). Dodatkowo jeszcze kilka lat temu wykazaliśmy się ekstremalnym idiotyzmem, ograniczając możliwości produkcji nowoczesnych ładunków miotających do pocisków. W konsekwencji mielibyśmy nawet problemy z masową produkcją amunicji. Jeżeli chodzi o amunicję precyzyjną, to produkujemy tylko na bliski zasięg broń przeciwlotniczą oraz amunicję krążącą. Poza tym nawet już nie produkujemy śmigłowców, fabryki zostały sprzedane w istocie za grosze. O sukcesach w krajowym naprawianiu okrętu podwodnego lepiej nie wspominać, żeby sobie nie psuć nerwów.

Niestety politycy myślą o wojsku kategoriami błyszczącego nowością sprzętu, który widzą w katalogach lub na targach. Targi wojskowe to fantastyczne imprezy, gdzie elegancie hostessy, prezentują się często w taki sposób, że widać nawet ich dobrą jakościowo bieliznę, a w tle sprzęt, który akurat producent chce wcisnąć za wszelką cenę – decydentowi. Najbardziej efektowne są gotowe i duże konstrukcje, które wystawcy ściągną na miejsce targów. Wyglądają najbardziej efektywnie, są ładnie pomalowane, czyste, wręcz pachnące. Sprzęt wojskowy jednak tak nie wygląda, nie wygląda również tak, jak jest pokazywany przez Wojsko na oficjalnych pokazach. Niestety w naszym kraju Wojsko nie miało łatwo, chociaż obecnie rządząca koalicja jest nieco bardziej przychylna sprawom bezpieczeństwa. Dlatego warto traktować słowa pana Prezydenta bardzo pozytywnie.

W praktyce jednak, to że mamy do wydania niewyobrażalne pieniądze na modernizację, nie oznacza niczego. Ponieważ, te środki trzeba jeszcze wydać w sposób efektywny, a z tym to my po 1989 roku mamy chyba największy problem systemowy, którego nie da się wyjaśnić na trzeźwo, chyba że przyjmiemy założenie, że niektórzy decydenci są agentami naszych wrogów lub działają destrukcyjnie dla spraw państwa z pobudek pacyfistycznych. Inaczej nie da się wyjaśnić powodów, dla których system zakupów dla naszej armii, funkcjonuje w taki sposób, jak funkcjonuje. Wielkim cudem jest to, że się udało kupić F-16, czy Rosomaki. Warto pamiętać, że to wielka zasługa polskiej lewicy.

Wszystko byłoby względnie prostsze, gdyby nie parametr czasu. W naszych realiach założenie dzisiaj, że przez kolejne 5 lat, nie będzie wojny, która dotyczyłaby bezpośrednio naszego kraju, to założenie oparte na nieracjonalnym optymizmie. Dlatego planując zakupy dla Wojska, powinniśmy mieć na uwadze wspominany parametr czasu, który jest potrzebny i na wyprodukowanie i dostarczenie sprzętu, jak i jego wdrożenie do uzbrojenia, nie mówiąc już o procesach szkoleń, modernizacji, remontach itd. Warto o tym pamiętać, ponieważ sprzęt wojskowy służy do zabijania, jednak jeżeli jest niesprawny, to może zabić obsługę. Niestety troska o zdrowie i życie Żołnierzy, nie może być prawdziwa jeżeli służą na sprzęcie pamiętającym ich dziadków.

OBSERWATORPOLITYCZNY.PL

Polub Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*